Kosiniak-Kamysz uderza w prezydenta po wecie
Spór wokół prezydenckiego weta do przepisów dotyczących transportu publicznego przeniósł się do mediów społecznościowych. Wicepremier Władysław Kosiniak-Kamysz zarzucił Karolowi Nawrockiemu, że jego decyzja uderza w mieszkańców wsi i małych miejscowości.
– Prezydent Karol Nawrocki wystawił do wiatru 10 mln Polaków. Zawetował przygotowaną w kierowanym przez Dariusza Klimczaka Ministerstwie Infrastruktury ustawę, która miała zapewnić łatwy dostęp do autobusu dla mieszkańców wsi i małych miejscowości
– napisał Kosiniak-Kamysz.
Lider PSL przekonywał, że na nowe rozwiązania czekała ponad jedna czwarta obywateli. Jak argumentował, chodzi przede wszystkim o osoby, które ze względu na miejsce zamieszkania mają utrudniony dostęp m.in. do lekarzy, urzędów czy szkół.
– Ta ustawa miała połączyć Polskę, bo prawo do transportu publicznego nie powinno być przywilejem mieszkańców metropolii, ale każdego obywatela
– stwierdził wicepremier.
Kosiniak-Kamysz wskazał również rozwiązania, które nie wejdą w życie po decyzji głowy państwa.
– Nie będzie koordynacji i minimalnego standardu co najmniej 4 par połączeń, transportu na żądanie dla mieszkańców miejscowości bez autobusów, czy łatwo dostępnych, elektronicznych rozkładów jazdy
– wyliczał.
Swój wpis zakończył mocnym zarzutem wobec prezydenta.
– Weto prezydenta Nawrockiego to działanie przeciwko mieszkańcom polskiej wsi oraz małych miasteczek! – ocenił Kosiniak-Kamysz.
Prezydent Karol Nawrocki wystawił do wiatru 10 mln Polaków. Zawetował przygotowaną w kierowanym przez @DariuszKlimczak Ministerstwie Infrastruktury ustawę, która miała zapewnić łatwy dostęp do autobusu dla mieszkańców wsi i małych miejscowości.
— Władysław Kosiniak-Kamysz (@KosiniakKamysz) August 20, 2026
Na tę ustawę czekała ponad jedna…
To nie weto zostawia wieś bez autobusu
Na te słowa zareagował rzecznik prezydenta Rafał Leśkiewicz. Przedstawił całkowicie odmienną ocenę skutków zawetowanej ustawy.
– Panie Premierze, proszę nie słuchać fałszywych podszeptów Pańskich niekompetentnych kolegów. Ta ustawa wykluczała komunikacyjnie mieszkańców wsi i małych miejscowości. Mówi o tym wyraźnie Prezydent Karol Nawrocki. Macie szansę to naprawić przygotowując dobre prawo. Raz a dobrze
– odpowiedział Leśkiewicz.
Panie Premierze @KosiniakKamysz, proszę nie słuchać fałszywych podszeptów Pańskich niekompetentnych kolegów. Ta ustawa wykluczała komunikacyjnie mieszkańców wsi i małych miejscowości. Mówi o tym wyraźnie Prezydent Karol Nawrocki. Macie szansę to naprawić przygotowując dobre… pic.twitter.com/AO0KpSvVB3
— Rafał Leśkiewicz (@LeskiewiczRafa) August 20, 2026
Do zarzutów wicepremiera odniósł się również szef Gabinetu Prezydenta Paweł Szefernaker. Podkreślił, że Pałac Prezydencki inaczej ocenia konsekwencje ustawy.
– Panie Premierze, to nie prezydenckie weto zostawia wieś bez autobusu. To właśnie ta ustawa mogłaby do tego doprowadzić. Nawet Związek Gmin Wiejskich negatywnie oceniał te rozwiązania
– stwierdził Szefernaker.
Według niego problemem były m.in. rozwiązania dotyczące Funduszu Rozwoju Przewozów Autobusowych.
– Prezydent jest za rozwojem transportu na terenach wiejskich. Jednak ta ustawa ograniczała rolę gmin w dostępie do środków z Funduszu Rozwoju Przewozów Autobusowych, skracała umowy z przewoźnikami stwarzając ryzyko likwidacji istniejących połączeń i wprowadzała transport „na żądanie” bez ustawowych ulg dla seniorów, uczniów i osób z niepełnosprawnościami
– wyliczał szef Gabinetu Prezydenta.
Szefernaker zaznaczył, że zastrzeżenia do tych rozwiązań zgłaszali samorządowcy i przewoźnicy.
– Polacy potrzebują trwałego, dobrze finansowanego systemu transportu lokalnego, a nie centralizacji kosztem gmin. Stanowisko Prezydenta jest jasne: trzeba to zrobić dobrze
– podsumował.
Panie Premierze, to nie prezydenckie weto zostawia wieś bez autobusu. To właśnie ta ustawa mogłaby do tego doprowadzić. Nawet Związek Gmin Wiejskich negatywnie oceniał te rozwiązania.
— Paweł Szefernaker 🇵🇱 (@szefernaker) August 20, 2026
Prezydent jest za rozwojem transportu na terenach wiejskich. Jednak ta ustawa ograniczała rolę…
Do wymiany zdań dołączyła poseł Paulina Matysiak. Zwracając się bezpośrednio do Kosiniaka-Kamysza, zasugerowała, że wicepremier otrzymuje nieprawidłowe informacje.
– Niestety panie Premierze, ale duży Darek i mały Staszek wprowadzają pana w błąd
– napisała Matysiak.
Niestety panie Premierze, ale duży Darek i mały Staszek wprowadzają pana w błąd 🤷🏻♀️
— Paulina Matysiak 🇵🇱 (@PolaMatysiak) August 20, 2026