Tomasz Siemoniak
Rozkręcili awanturę ws. apelu, choć nie mieli racji. Siemoniak skompromitował się najbardziej
Jeżeli w uroczystości bierze udział wojskowa asysta honorowa, apel pamięci lub apel poległych powinien być odczytywany przez oficera z jednostki wystawiającej asystę – zapisano w Ceremoniale Wojskowym, wprowadzonym w 2014 r. przez ówczesnego szefa MON Tomasza Siemoniaka. Tymczasem nie tylko Siemoniak, ale i inni politycy Platformy Obywatelskiej zaatakowali bezpardonowo Antoniego Macierewicza w związku z tym, że apel odczytał żołnierz, a nie harcerz.