szpitale
W Sanoku głodują, w Choroszczy marzną. Szpitale czekają na pieniądze
Długi szpitali rosną, a fundusz zapasowy NFZ ratujący finansowanie leczenia praktycznie się wyczerpał. W efekcie szpitale zaczynają oszczędzać na leczeniu, ale także na opłatach i wynagrodzeniach, ponadto zwalniają personel. W Sanoku głodują pielęgniarki, nie godząc się na redukcję zatrudnienia. W Choroszczy w szpitalu psychiatrycznym nie ma ogrzewania, a dostawca ciepła wypowiedział umowę ze względu na zaległości. Z wypłatami wynagrodzeń zalegają np. szpitale w Starachowicach i Grudziądzu. – Brak pieniędzy na końcu odczuwa pacjent, ponieważ szpitalom w obecnej sytuacji coraz trudniej kredytować leczenie w oczekiwaniu na pieniądze z funduszu. Coraz trudniej kredytować szpitale dostawcom leków, usług lub np. ciepła – mówi Łukasz Kozłowski, główny ekonomista FPP.
Samorządy wydają coraz więcej na szpitale. Skala jest ogromna [RAPORT]
Rosną wydatki powiatów na cele zdrowotne. Zdecydowanie dominuje finansowanie szpitali ogólnych, w tym ich strat. Wydatki zbliżają się do miliarda złotych rocznie - wynika z raportu Związku Powiatów Polskich. Bywa, że szpitale proszą o wsparcie również małe gminy wiejskie, o czym niedawno pisała "Gazeta Polska".
Milony nie dla TVP Info w likwidacji, a dla NFZ. "Pomóżcie nam zmienić Polskę na lepsze"
Przemysław Czarnek, kandydat Prawa i Sprawiedliwości na premiera zaproponował dziś projekt ustawy "800 mln złotych dla NFZ". Były szef rządu, Mateusz Morawiecki, opublikował w sieci obszerny wpis dotyczący narastających problemów wokół ochrony zdrowia. "Musimy jak najszybciej naprawić system ochrony zdrowia. Jak? Naprawiając finanse publiczne. A jak to zrobić? Zmieniając rząd, który nie ma pojęcia o skutecznym zarządzaniu budżetem" - napisał.