Robert Biedroń
Biedroń pokazał swoją ekipę z Warszawy i główne cele w Brukseli. Nazwiska "ciekawe", podobnie jak i pomysły
Nie będziemy popierali żadnej kandydatury ze strony PiS, jeśli chodzi o komisarza. Ta sprawa już dzisiaj może być zamknięta, bo bez poparcia Lewicy nic się w tej sprawie nie wydarzy - odgraża się już Robert Biedroń, jedynka z Warszawy do Parlamentu Europejskiego. Otwarcie mówi też o postulacie zniesienia zasady jednomyślności w Unii Europejskiej. A co z pomysłami Brukseli, które uderzają w bezpieczeństwo Polaków?
Tego zabrakło w umowie. Domański: Protokół rozbieżności mógłby podać w wątpliwość powoływanie koalicji
W piątek liderzy PO, PSL, Polski 2050 i Nowej Lewicy parafowali umowę koalicyjną, w której znalazły się m.in. ustalenia programowe, a także zapowiedź rozliczenia rządów Zjednoczonej Prawicy. W dokumencie tym zabrakło jednak protokołu rozbieżności, które stanowią potencjalne punkty zapalne między formacjami. - Widocznie te rozbieżności mogłyby podać w wątpliwość powoływanie takiej koalicji. Aby uniknąć takiej sytuacji, to tego protokołu rozbieżności nie ma. Wśród różnic należy wskazać stosunek do aborcji oraz relacje pomiędzy Polską a Unią Europejską. Trzecią, zasadniczą kwestią, która różni koalicjantów, jest stosunek do Kościoła i do religii - zauważa socjolog prof. Henryk Domański.
Biedroń chce zaglądać Polkom pod kołdrę i mówi z kim nie powinny chodzić do łózka. I to nie primaaprilisowy żart
To, że Lewicy nie po drodze z Konfederacją wiadomo nie od dziś, jednak przepychanki polityków, a prywatne życie wyborców, to dwie odmienne kwestie. Nie widzi najwyraźniej tego założyciel partii Wiosna Robert Biedroń. Eurodeputowany apeluje, aby Polki do oznajmiania własnych preferencji wyborczych wykorzystywały własne ciała. Internauci nie kryją oburzenia w związku z absurdalnym apelem uprzedmiatawiającym kobiety.