protesty
Lisiewicz: „Za wszystkich, których nie ma wśród nas”. Nasz hymn, lepszy od Marszu imperialnego!
Marsz imperialny ze Star Wars uznali za swój hymn manifestanci od aborcji. Od czapy? Fakt. Ale racjonalnie: marsz nie ma słów. Tylko wojowniczą melodię. Bo nie da się napisać porywającej pieśni o tym, że zabijanie dzieci z zespołem Downa jest super. Z tego samego powodu ich hasło to „Wyp…ć”. Emocje i zero tłumaczenia, o co chodzi. Bo to nikogo poza lewacką sektą by nie porwało. Natomiast nasz hymn ma dużo słów. Ma aż 8 minut i 39 sekund. Piosenka „W obronie życia” zespołu Irydion, mocno niegrzecznych chłopców z Brzegu, to jest coś najbardziej wstrząsającego, co powstało w polskiej muzyce po 1989 r. Tej piosenki nie da się wysłuchać bez łezki w oku. Posłuchajcie jej pod moim tekstem i udostępniajcie – pisze dla portalu Niezależna.pl Piotr Lisiewicz.