Paryż
Fizyczne zburzenie dzielnic biedy? Francuzi potrzebują radykalnych rozwiązań po fali zamieszek
Rządzący powinni wyciągnąć wnioski z tych wydarzeń, które miały miejsce w ciągu ostatnich dni nad Sekwaną. Jednym z postulatów podnoszonych przez stronę społeczną jest pociągniecie do odpowiedzialności karnej i finansowej tych, którzy brali udział w zamieszkach oraz rodziców osób niepełnoletnich, które dopuściły się aktów przemocy. - Mam taką sugestię, że jeśli komuś odbiorą socjal za przestępcze czyny i nie będzie miał z czego żyć, to może przecież pójść do pracy. Dla mnie pytanie kluczowe jest takie, czy rządzący zdobędą się na odwagę i wprowadzą tego typu rozwiązania - mówi francuski komentator niezalezna.pl, Zbigniew Stefanik.
Frekwencyjna klapa tuskowego marszu w Paryżu. Zebrało się… 40 osób. Dziesięć razy mniej niż na papieskim
Hucznie zapowiadany marsz Tuska nie powalił na kolana rządzących, nie tylko frekwencją, ale też treścią. Merytoryczne propozycje dla Polaków zastąpiono wulgarnymi pokrzykiwaniami i transparentami, a cechą wspólną wiecowych wystąpień był znany od lat motyw „anty-PiS”. Na paryskiej demonstracji zwolenników opozycji frekwencja była „tragiczna”. - Zebrało się raptem 40 osób. Kiedy my robiliśmy marsz w obronie Jana Pawła II, przy fatalnej pogodzie i w miejscu oddalonym od Paryża zgromadziło się dziesięć razy tyle ludzi – relacjonuje w rozmowie z Niezalezna.pl szef paryskiego Klubu „Gazety Polskiej” Andrzej Woda.