II wojna światowa
Słowacja – sojusznik Hitlera
14 marca 1939 r. Słowacja ogłosiła niepodległość. Państwo to zostało powołane do życia za proklamacją niepodległości przez marionetkowego, wobec III Rzeszy, prezydenta księdza Jozefa Tiso w sytuacji zajęcia przez Niemców Czechosłowacji w marcu 1939 r. Polska entuzjastycznie przyjęła wiadomość o niepodległości Słowacji. Należeliśmy do pierwszych krajów, które uznały nowe państwo. Jednak Słowacki przywódca wszystko postawił na sojusz z Niemcami. Na Słowacji z miesiąca na miesiąc wzmagała się antypolska propaganda, a słowacka machina państwowa jednoznacznie wsparła niemiecką agresję. 21 listopada 1939 roku Niemcy i Słowacja osiągnęły porozumienie w sprawie części terytorium Polski. Niemcy przekazały sojusznikowi 770 km2, były to przygraniczne polskie tereny Spiszu i Orawy, zamieszkane przez ponad 34 tys. osób. Porozumienie było nagrodą za wkład militarny Słowacji w agresję hitlerowskich Niemiec na Polskę.
Ukrywanie niemieckich zbrodniarzy sądowych w czasach powojennych
Po roku 1945 niemiecki system sądownictwa w Republice Federalnej Niemiec wchodził często w fazę renazyfikacji, a nie denazyfikacji. Jeśli chodzi o okupację ziem polskich wcielonych do III Rzeszy Niemieckiej w czasie II wojny światowej niemiecki wymiar sprawiedliwości, niemieckie sądy, niewojskowe, powszechne, cywilne, wydały 30 000 wyroków śmierci, w tym aż 15 000, a więc połowa z nich została wydana na ziemiach polskich wcielonych do III Rzeszy. Warto dodać, że w czasie I wojny światowej takich wyroków śmierci było tylko 291, co pokazuje ogromną skalę antypolonizmu, antyslawizmu rodzącego się w międzywojennym świecie – mówił prezes IPN Karol Nawrocki na konferencji „Odpowiedzialność za działalność sądownictwa niemieckiego w okupowanej Polsce (1939-1945)”.
Katolicka wiara dała Polakom siłę, by sprzeciwić się okrucieństwu niemieckiego okupanta
Zabita przez Niemców rodzina Ulmów, tak samo jak rotmistrz Witold Pilecki, kierowała się katolickim sumieniem. Ulmom ich wiara nakazała ukrywać żydowskich sąsiadów, Pileckiemu - wejść do Auschwitz i alarmować aliantów o tragedii Shoah - powiedział prof. Marco Patricelli włoski historyk, autor książki "Ochotnik" o rotmistrzu Witoldzie Pileckim.