demografia
Wielu Polaków z dnia na dzień straci dorobek życia. Katastrofa przyspiesza o 30 lat
Nadchodzi kryzys, którego wielu nie dostrzega lub nie chce dostrzegać. Obędzie się bez krachu na giełdach czy głośnych upadków banków. Nie będzie też jednej krytycznej daty. A jednak wielu Polaków może w jednej chwili stracić wszystko, na co pracowali całe życie. Kiedyś mówiło się o inflacji i ratach kredytów. Teraz zagrożenie ma inne imię i już z całą mocą puka do drzwi obecnych 40-latków. GUS przyznał właśnie, że najczarniejszy scenariusz, którego nie spodziewano się przed 2056 rokiem, dzieje się tu i teraz.
Jak PiS chce walczyć z demograficzną zapaścią? Waloryzacja 800 Plus i bon na 100 tys. złotych
Kryzys demograficzny to jedno z najważniejszych wyzwań, z jakimi mierzyć muszą się rządzący w Polsce. Perspektywy są katastrofalne - mamy jeden z najniższych poziomów dzietności na świecie, a za 30 lat może być nas mniej o kilka milionów. Jakie rozwiązania przewiduje w tym zakresie Prawo i Sprawiedliwość? To m.in. 9-punktowy plan, zakładający chociażby waloryzację świadczenia Rodzina 800 Plus, promocję pozytywnego wizerunku rodziny, dostosowania rynku pracy i zawalczenia o relacje wśród młodych ludzi. Pojawił się również pomysł bonu mieszkaniowego w wysokości 100 tys. złotych w przypadku urodzenia trzeciego dziecka.
Dzietność w Polsce dramatyczna. Załamanie demograficzne
Liczba urodzeń w kraju wyniesie w 2025 roku mniej niż połowę współczynnika gwarantującego prostą zastępowalność pokoleń. Oznacza to, że na koniec wieku populacja kraju może skurczyć się do 10 mln – alarmuje na łamach wtorkowej "Rzeczpospolitej" ekspert.