Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
Świat

Rosną koszty organizacji parady w Moskwie. Sukcesy ukraińskich dronów na terenie wroga

W historii współczesnej Rosji parada na Placu Czerwonym nie odbywała się tylko w okresie od 1991 do 1994 r.r. Zatem fakt, że Rosja jako pierwsza zaproponowała majowe zawieszenie broni, aby bezpiecznie przeprowadzić tę paradę, świadczy o tym, że w krótkiej perspektywie Ukraina przechytrzyła Rosję - mówi portalowi Niezalezna.pl o konsekwencjach ataków ukraińskich dronów na Moskwę ekspert ds. bezpieczeństwa narodowego, emerytowany oficer Służby Bezpieczeństwa Ukrainy (SBU), Iwan Stupak.

Badacz rosyjskich służb specjalnych, historyk dr Jurij Felsztyński od 2022 r. mówi, że jedyne co może doprowadzić do jakichś zmian na froncie to bezpośrednie atakowanie Moskwy, gdzie koncentruje się cała rosyjska elita i władza. W nocy z niedzieli na poniedziałek ukraiński dron trafił budynek - 6 km od Kremla. Jak Pan ocenia tę operację ukraińskich sił?

Bądźmy realistami, według różnych szacunków w samej Moskwie i wokół niej znajduje się ponad 70 stacjonarnych punktów obrony przeciwlotniczej, plus grupy mobilne. Pokonanie ich to zadanie niezwykle trudne i wymagające zaangażowania znacznych zasobów ze strony Ukrainy. Pytanie jednak brzmi - co to daje Ukrainie? Tak, z moralnego punktu widzenia uderzenie w Moskwę wygląda dobrze.

Parada wojskowa 9 maja na Placu Czerwonym nadal ma ogromne znaczenie dla Rosji. Rok temu ukraińskie drony również zaatakowały masowo Moskwę w tym okresie. Tylko czy dla Ukrainy to jest bardziej symboliczny atak czy faktycznie niesie jakieś znaczenie dla sytuacji na froncie?

Dla frontu nie ma to żadnego znaczenia. Ukraińscy chłopcy i dziewczęta gdzieś pod Konstantyniwką czy Kramatorskiem w żaden sposób nie odczują wpływu uderzeń na wroga w Moskwie. Drugi aspekt - Parada Zwycięstwa na Placu Czerwonym to jedno ze spoiw Rosji. Coś, czego nie może zabraknąć. Przypomnę, że w historii współczesnej Rosji parada na Placu Czerwonym nie odbywała się tylko w okresie od 1991 do 1994 r.r. W latach 1995–2008 była to parada piesza, a później - już z wykorzystaniem sprzętu i uzbrojenia. Zatem fakt, że Rosja jako pierwsza zaproponowała majowe zawieszenie broni, aby bezpiecznie przeprowadzić tę paradę, świadczy o tym, że w krótkiej perspektywie Ukraina przechytrzyła Rosję.

Pomimo że atak na Moskwę nie ma bezpośredniego wpływu na sytuację na froncie, logika uderzeń w stolicę Federacji Rosyjskiej jednak istnieje - Ukraina tworzy punkt napięcia w Rosji i pokazuje zwykłym Rosjanom oraz władzom państwa-agresora - będziemy uderzać w stolicę. Tym samym zmusza Rosjan do przerzucania tam większej liczby ludzi i sprzętu w celu przeciwdziałania potencjalnym atakom Kijowa na Moskwę. W efekcie przeciwnik jest zmuszony osłabić niektóre regiony, w które Ukraina może również zadać niszczące uderzenia, wykorzystując zmniejszenie tam kontyngentu obrony przeciwlotniczej.

A może nie powinniśmy tak koncentrować uwagi na atakach na Moskwę, tylko na atakach Ukrainy na rosyjskie rafinerie. Tak w wyniku niedawnych uderzeń w rafinerię ropy naftowej i port w Tuapse w Kraju Krasnodarskim Rosja straciła ponad 300 mln dolarów. Może właśnie to jest miękkie podbrzusze Kremla?

Całkowicie się z Państwem zgadzam, że celem Ukrainy mogą być rafinerie w głębi terytorium Rosji, zakłady produkujące drony i rakiety oraz inne uzbrojenie, a nie stolica Federacji Rosyjskiej. Jeśli Ukraina planuje właśnie takie uderzenia w centra zasobowe przeciwnika, to moim zdaniem jest to bardzo dobry plan.

Jurij Felsztyński (marzec 2023 r.):
„Wojna ta zakończy się po wyzwoleniu spod wojsk rosyjskich Białorusi, po wyeliminowaniu Łukaszenki i utworzeniu nowego demokratycznego rządu na Białorusi oraz po przeprowadzeniu ataków rakietowych na pięć obiektów w Moskwę: budynek FSB [Federalnej Służby Bezpieczeństwa - przyp. red.] na Łubiance, budynki Ministerstwa Spraw Zagranicznych i Ministerstwa Obrony, gmach Dumy Państwowej FR i wieżę telewizyjną Ostankino. Wówczas wojska rosyjskie same opuszczą wszystkie okupowane ukraińskie terytoria, w tym Krym”.
 
Źródło: Niezalezna.pl

Wesprzyj niezależne media

Ten materiał powstał dzięki wsparciu Czytelników. Pomóż nam pisać dalej