Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
Świat

Wojna dronów. Co celne uderzenie w zbrodniczy reżim Chameneia oznacza dla Ukrainy?

- Ukraina ma doświadczenie w walce z dronami, które zakłada wykorzystanie prostszej broni niż ta, którą obecnie posługują się w regionie Zatoki Perskiej. Mowa o sprzęcie przechwytującym, nad którym prace na Ukrainie dynamicznie rozwijają się w ostatnich miesiącach. Póki co nie ma wystarczającej liczby takich dronów dla przeciwdziałania Rosji, ale wcześniej czy później to doprowadzi do tego, że z dronami będą walczyć inne drony – ocenia w rozmowie z portalem Niezalezna.pl powiązania miedzy konfliktem zbrojnym na Bliskim Wschodzie a frontem w Ukrainie Serhij Fursa, ukraiński ekspert gospodarczy, z-ca dyrektora spółki inwestycyjnej Dragon Capital z siedzibą w Kijowie.

Autor:

Według rozmówcy portalu Niezalezna.pl nie należy spodziewać się, że zmiana reżymu w Iranie ułatwi sytuację Ukrainy na froncie.

- Rosja dawno przestała korzystać z irańskich dronów Szahed-136. Po nich została tylko forma. Rosja całkowicie zlokalizowała produkcję tych bezzałogowców. Oczywiście wykorzystuje zagraniczną elektronikę i inne części zamienne, ale już zupełnie nie jest zależna od Iranu pod tym względem. Dlatego w rzeczywistości, te Szahedy, które teraz lecą do Dubaju, to nie te same Szahedy, które lecą do Ukrainy, np. do Kijowa

- wyjaśnia Fursa.

Jak dodaje, w modernizacji dawnej irańskiej broni „Rosja poczyniła wielkie postępy”. - Więc w tym aspekcie sytuacji na Bliskim Wschodzie nie będzie żadnego minusa dla Rosji – stwierdza.

Tymczasem ważną dla Ukrainy kwestią pozostaje to, że irańskie Szahedy na Bliskim Wschodzie są strącane m.in. pociskami z systemu rakietowego Patriot.

- To znacznie zwiększy deficyt pocisków przechwytujących, co jest dużym problem dla Ukrainy. Ponieważ pociski dla Patriotów PAC-3 [amerykański taktyczny rakietowy system antybalistyczny oparty na kinetycznych pociskach antyrakietowych] są krytycznie ważne na tle uderzeń Rosji w infrastrukturę energetyczną Ukrainy, oraz inne systemy, ważne dla podtrzymywania życia. I dostęp do tych pocisków najprawdopodobniej dla Ukrainy się pogorszy, bo zmniejszy się

- ocenia.

Jednocześnie ekspert zauważa, że Ukraina ma swoje osiągnięcia i doświadczenie w wojnie dronów, które mogłyby się przydać Krajom Zatoki Perskiej.

- Efektywność systemów obrony powietrznej Krajów Zatoki Perskiej w pierwszych dniach konfliktu jest wyższa niż ukraińskiej. To bez dwóch zdań. Ale pozostaje kwestia kosztów. Ponieważ np. Ukrainę obecnie nie stać, by strącać drony, jak to robi się w Dubaju. To jest nieefektywne wykorzystanie pocisków przechwytujących, które by bardzo szybko się skończyły. Ukraina ma doświadczenie w walce z dronami, które zakłada wykorzystanie prostszej broni niż ta, którą obecnie posługują się w regionie Zatoki Perskiej. Mowa o sprzęcie przechwytującym, nad którym prace na Ukrainie dynamicznie rozwijają się w ostatnich miesiącach. Póki co nie ma wystarczającej liczby takich dronów dla przeciwdziałania Rosji, ale wcześniej czy później to doprowadzi do tego, że z dronami będą walczyć inne drony. Czyli z jednej strony mamy doświadczenie, a z drugiej - sprawdzone technologie, które obecnie są używane na Ukrainie. One mogą być ciekawe dla Zjednoczonych Emiratów Arabskich czy Arabii Saudyjskiej

- mówi portalowi Niezalezna.pl Serhij Fursa.

Autor:

Źródło: Niezalezna.pl

Wesprzyj niezależne media

W czasach ataków na wolność słowa i niezależność dziennikarską, Twoje wsparcie jest kluczowe. Pomóż nam zachować niezależność i kontynuować rzetelne informowanie.

* Pola wymagane