Przed kilkoma dniami prezydent USA, Donald Trump, przekazał w mediach społecznościowych, że dokonywana jest analiza i przegląd możliwe redukcji wojsk w Niemczech.
Parnell w wywiadzie dla Fox News poinformował, że rozkaz o wycofaniu amerykańskich żołnierzy z Niemiec wydał sekretarz wojny, Pete Hegseth.
Decyzja jest skutkiem gruntownej analizy obecności sił Pentagonu w Europie i odzwierciedla potrzeby oraz warunki panujące na danym obszarze. Spodziewamy, że akcja wycofania żołnierzy potrwa od 6 do 12 miesięcy
- wskazał rzecznik Pentagonu.
Na razie strona amerykańska nie wystosowała jeszcze oficjalnego komunikatu w sprawie wycofania żołnierzy z terytorium Niemiec.
W Niemczech - według danych przekazywanych przez Fox News - stacjonuje obecnie ok. 38 tys. żołnierzy amerykańskich, a w bazie lotniczej Ramstein mieści się Dowództwo Europejskie amerykańskiej armii.
W 2020 r. Trump zapowiedział wycofanie 9,5 tys. żołnierzy stacjonujących w Niemczech, zarzucając Berlinowi niewypełnianie zobowiązań wobec NATO. Część wojsk miała trafić do Polski, ale te plany nie zostały wówczas zrealizowane.
Na razie nie wiadomo, gdzie trafią amerykańscy żołnierze stacjonujący obecnie w Niemczech. CBS twierdzi, powołując się na urzędników Białego Domu, że żołnierze ci mogą powrócić początkowo do USA, a następnie - zostać ponownie rozmieszczeni za granicą, choć w tym kontekście wymieniany jest - bardziej niż Europa - obszar Indo-Pacyfiku.
To samo źródło wskazało również, że "cięcia" w Niemczech mają dotyczyć jednej brygadowej grupy bojowej. Do Niemiec nie trafi również batalion artylerii dalekiego zasięgu, który miał zostać wysłany w bieżącym roku.
Fox News podkreśla, że decyzja zapadła w kontekście spięcia, do jakiego doszło na linii Friedrich Merz-Donald Trump, po tym, jak kanclerz Niemiec skrytykował podejście Stanów Zjednoczonych do kwestii irańskiej. Wcześniej spory między przywódcami dotyczyły m.in. wydatków na obronność.