W Kijowie alarm przeciwlotniczy trwa nieprzerwanie od ponad sześciu godzin. W dzielnicy Darnycia po jednym z uderzeń zawalił się budynek mieszkalny. Jak poinformowały służby, spod gruzów udało się wydobyć dziesięć osób, jednak akcja ratunkowo-poszukiwawcza nadal trwa.
Z innych części miasta napływają doniesienia o pożarach samochodów oraz odłamkach zestrzelonych dronów, które spadły na budynki mieszkalne i infrastrukturę.
W nocy nad ukraińską stolicą słychać było intensywną pracę obrony przeciwlotniczej. Na niebie widoczne były smugi pocisków, a mieszkańcy relacjonowali także liczne eksplozje. Kanały monitorujące sytuację na Telegramie informowały o rosyjskich atakach z użyciem pocisków balistycznych i rakiet manewrujących wystrzeliwanych z samolotów.
Co najmniej 31 rannych
Państwowa Służba Ratownicza Ukrainy w serwisie Facebook opublikowała komunikat, z którego wynika, że ucierpiało 31 osób, w tym jedno dziecko. Wiadomo również o jednej ofierze śmiertelnej.
W rejonie darnickim uratowano 27 osób. Trwają działania ratownicze i poszukiwawcze w celu odnalezienia osób pod gruzami w miejscu zawalenia się wieżowca oraz gaszenia pięciu samochodów na podwórku budynku mieszkalnego pod innym adresem. W rejonach obołońskim, darnickim i hołosijowskim nadal trwa likwidacja skutków ostrzału. Informacje o ofiarach są w trakcie ustalania. Nie ignorujcie syren alarmowych! Pozostańcie w schronach!
– zaapelowano.