Czy rząd Tuska ma Wielki plan rozbrojenia Polski » więcej w Gazecie Polskiej! CZYTAJ TERAZ »

Krah broni dziadka z NSDAP. Gmyz: Kontrowersyjna jedynka AfD do PE

Jedynka Alternatywy dla Niemiec (AfD) do Parlamentu Europejskiego Maximilian Krah stwierdził, że jego dziadek, który był członkiem NSDAP nie był nazistą ale „wspaniałym człowiekiem z ciemną plamką”. - Postawienie tak kontrowersyjnego człowieka na pierwszym miejscu jest kompletnym nieporozumieniem - mówi Cezary Gmyz.

Maximilian Krah
Vincent Eisfeld - Wikimedia Commons


Polityk Alternatywy dla Niemiec (AfD) podczas rozmowy w podcaście Jung & Naiv mówił m.in. o swoim dziadku, który był członkiem Narodowosocjalistycznej Niemieckiej Partii Robotników (NSDAP). 

- Mój dziadek, o czym się niedawno dowiedziałem, był w NSDAP. Miał bardzo bogate, intensywne życie, z ciemną plamką. … Mój dziadek był wspaniałym człowiekiem. ...  Jeśli byłeś tylko zwykłym członkiem w NSDAP, to automatycznie nie robiło z ciebie nazisty – powiedział Maximilian Krah.  

Jak zauważa ekspert ds. Niemiec, Cezary Gmyz, utrzymywanie, że członkostwo w NSDAP niczym strasznym nie było, a człowiek, który należał do tej partii nie był nazistą, jest dziwnym tłumaczeniem. 

- To właśnie od początku skrótu NSDAP pochodzi słowo nazista. Z całą pewnością dziadek Kraha należący do tego ugrupowania był nazistą

– mówi.

Należy pamiętać, że NSDAP pod koniec istnienia liczyła kilka milionów osób, można więc spodziewać się, że wielu Niemców ma przodków, którzy należeli do partii nazistowskiej. Maximilian Krah nie jest jedynym niemieckim politykiem, który się do tego przyznaje.

- Były szef niemieckiej dyplomacji oraz wicekanclerz Sigmar Gabriel z Socjaldemokratycznej Partii Niemiec mówił o swoim ojcu, że był to nazista, natomiast Krah czerpie pewnego rodzaju dumę z tego, że jego dziadek był w NSDAP

– mówi ekspert ds. Niemiec.

Wcześniej niemiecki polityk z Alternatywy dla Niemiec w rozmowie z włoskim dziennikiem "La Repubblica" przekonywał, że nie wszyscy członkowie formacji SS byli zbrodniarzami.

Z powodu działalności Maximiliana Kraha AfD już ponosi bardzo duże konsekwencje. Ugrupowanie to w marcu br. zostało wyrzucone z grupy Tożsamość i Demokracja (ID) w Parlamencie Europejskim. 

- Dziwi mnie ta postawa Kraha, który jest jedynką w wyborach do Parlamentu Europejskiego z listy AfD. Postawienie tak kontrowersyjnego człowieka na pierwszym miejscu jest kompletnym nieporozumieniem

– zauważa Cezary Gmyz.

 

 



Źródło: niezalezna.pl, portal X

 

#Niemcy #AfD #populizm #wybory do parlamentu europejskiego #eurowybory #historia #NSDAP

prenumerata.swsmedia.pl

Telewizja Republika

sklep.gazetapolska.pl

Wspieraj Fundację Niezależne Media

Paweł Kryszczak
Wczytuję ocenę...
Wideo