Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
Świat

Umowa handlowa z Australią coraz bliżej. "Von der Leyen wykorzystuje UE jako lewar niemieckich interesów"

Prawdopodobnie już w ten weekend szefowa Komisji Europejskiej Ursula von der Leyen podpisze kolejną umowę handlową z krajem spoza unijnej wspólnoty. Po Ukrainie, krajach Mercosuru i Indiach, będzie to porozumienie z Australią. W mediach społecznościowych poseł PiS, Zbigniew Kuźmiuk, ostrzega o konsekwencjach tego ruchu i przypomina, że ze względu na zagrożenia dla europejskiego rolnictwa, podpisanie umowy było blokowane przez ówczesnego komisarza ds. rolnictwa, Janusza Wojciechowskiego. – Niemcy są chorym człowiekiem Europy i prowadzą Unię Europejską do upadku, wykorzystując ją jako lewar własnych interesów. Umowa z Australią to kolejny taki przykład – mówi portalowi Niezależna.pl Janusz Kowalski, poseł PiS, były wiceminister rolnictwa.

"Intensywnie pracujemy nad osiągnięciem porozumienia korzystnego dla wszystkich zainteresowanych stron. Zmierzamy w dobrym kierunku i jesteśmy w pełni zaangażowani w pomyślny wynik" – napisał wczoraj w serwisie społecznościowym "X" Maroš Šefčovič, europejski komisarz ds. handlu. 

Zdaniem szefowej Komisji Europejskiej, Ursuli von der Leyen, rozmowy weszły w "decydującą fazę". "Kolejny kamień milowy w dywersyfikacji międzynarodowych partnerstw Europy" – powiedziała szefowa KE, cytowana przez australijskie media.

Nieoficjalnie wiadomo, że niemiecka polityk w najbliższy weekend (21-22 marca) ma udać się do Australii, właśnie w celu podpisania porozumienia. Część mediów wskazuje, że do podpisania umowy może też dojść na początku przyszłego tygodnia. 

Negocjacje w sprawie kompleksowej umowy o wolnym handlu (FTA) między Unią Europejską a Australią oficjalnie rozpoczęły się w czerwcu 2018 roku. Jesienią 2023 r., ze względu na zagrożenia dla europejskiego rolnictwa (m.in. większy dostęp dla australijskiego rynku wołowiny, cukru i jagnięciny), podpisanie umowy było blokowane przez ówczesnego komisarza ds. rolnictwa, Janusza Wojciechowskiego. Przypomina o tym w swoim wpisie na portalu "X" poseł PiS, Zbigniew Kuźmiuk. 

Szefowa KE Ursula von der Leyen chce już w ten weekend polecieć do Australii i podpisać umowę handlową z tym krajem. Wiem , że jest ona kolejnym poważnym zagrożeniem dla europejskiego rolnictwa i dlatego były komisarz d/s rolnictwa Janusz Wojciechowski ją blokował dopóki był członkiem KE.

– wskazuje.

Konsekwencje umów handlowych z krajami Mercosur, Ukrainą , a teraz Australią to prawdziwy armagedon dla unijnego w tym polskiego rolnictwa. Na to podpisanie przewodnicząca musiała uzyskać przynajmniej wstępną zgodę przywódców krajów członkowskich w tym premiera Tuska. Czy polscy rolnicy o tym wiedzą?

– dodaje.

Australia dąży do znaczącego zwiększenia eksportu swojej żywności do UE. To właśnie te postulaty budzą największe obawy europejskich rolników, w tym z Polski, którzy obawiają się konkurencji cenowej.

"Umowa z Mercosurem przewiduje bezcłowy kontyngent na 99 tys. ton wołowiny rocznie. Negocjacje z Australią zmierzają do zwiększenia dostępu do rynku UE o kolejne ok. 40 tys. ton" – pisał kilka dni temu w social mediach Janusz Piechociński, były wicepremier i minister gospodarki.

"Von der Leyen ratuje niemieckie interesy" 

Sprawę w ostrych słowach komentuje w rozmowie z portalem Niezależna.pl Janusz Kowalski, poseł PiS, były wiceminister rolnictwa. 

Niemiecka gospodarka przechodzi, za sprawą błędów niemieckiego establishmentu i eurokratów, największy od dziesięcioleci kryzys. Dlatego Niemka, szefowa Komisji Europejskiej, Ursula von der Leyen, egoistycznie wzmacnia pozycję niemieckich firm kosztem interesów państw członkowskich, zawierając umowy handlowe niekorzystne dla UE.

– podkreśla nasz rozmówca.

Niemcy są chorym człowiekiem Europy i prowadzą Unię Europejską do upadku, wykorzystując ją jako lewar własnych interesów. Umowa z Australią to kolejny taki przykład.

– dodaje.

To również kolejne uderzenie w polskich rolników, w tym przede wszystkim w hodowców wołowiny.

– ostrzega.

 

Źródło: niezalezna.pl

Wesprzyj niezależne media

Ten materiał powstał dzięki wsparciu Czytelników. Pomóż nam pisać dalej