Swoimi refleksjami na temat zjawiska "toksycznej męskości" Yendell podzielił się w komentarzu wyemitowanym przez niemieckiego nadawcę publicznego. Co więcej, felieton jego autorstwa można przeczytać na stronie rozgłośni, a link do artykułu - wraz z serią adekwatnych ilustracji - trafił na social media radia. I tam rozpętał burzę.
Prawicowi politycy źródłem "toksycznej męskości"
Yendell swoje wywody zaczął jednak innych polityków, czyli od prezydentów USA i Rosji, ustawiwszy ich jako swoisty wzorzec definicji tego, czym ta "toksyczna męskość" ma być.
Mężczyzna prezentuje się jako niezłomny, nie okazuje słabości i poniża swoich przeciwników. Siła staje się twardością, kontrola cnotą. Często towarzyszy temu demonstracyjna seksualność – wiele kobiet, wiele inscenizacji potencji i wyższości, jak u Donalda Trumpa. Może to być też agresywna forma męskości, która podkreśla twardość i poniża słabość, jak u Władimira Putina
– zaczął socjolog z Lipska.
Szybko zastrzegł jednak, że ta dynamika nie ogranicza się jedynie do mężczyzn, a kobiety również przejmują takie wzorce. Najlepszymi przykładami dla Yandella okazały się być w tym przypadku premier Włoch, Georgia Meloni, oraz Alice Weidel, była szefowa prawicowego, niemieckiego ugrupowania AfD, które notuje od dłuższego czasu ogromny wzrost popularności.
Co tym bardziej kuriozalne, badacz postawił je w jednym szeregu z pospolitymi zbrodniarkami: Ghislaine Maxwell, skazaną za handel ludźmi bliską współpracownicą Jeffreya Epsteina, a także Beate Zschäpe - neonazistką i wielokrotną zabójczynią, skazaną na dożywocie.
Chodzi raczej o: dążenie do dominacji, dewaluację, gniew – i obronę przed wszystkim, co uważa się za „słabe”
– perorował dalej lipski uczony.
Polityk prawicy = narcyz
Dalsze wywody, szczególnie w kontekście roli przywódców politycznych oraz oczekiwań wobec nich, są jeszcze bardziej zdumiewające. Yandell dopatrzył się w nich bowiem "lęku przed utratą kontroli", manifestującego się jako tarcza ochronna poprzez "twardość".
W psychologii takie wzorce często określa się mianem narcyzmu. Niestabilne poczucie własnej wartości zostaje ustabilizowane – poprzez wyższość, kontrolę i dewaluację
– snuł swoje rozważania niemiecki socjolog.
Yendell utrzymuje, że "ta logika rozciąga się na standardy społeczne" i jest tym "co często określa się rolą patriarchatu": rywalizacja i asertywność to przepis na sukces, a troska postrzegana jest jako coś mało wartościowego.
Wszystko to staje się szczególnie widoczne w autorytarnych dynamikach politycznych i konfliktach, a nawet w wojnie. Tam świat ulega uproszczeniu: podział na silnych i słabych, przyjaciół i wrogów. Obrazy wroga stabilizują jednostkę i podsycają konflikty
– stwierdził Niemiec.
"Gdzie są kobiety? Nie stoją bezczynnie. Biorą aktywny udział. Ci, którzy doszukują się problemu wyłącznie u mężczyzn, nie rozumieją sedna sprawy. Potrzeba czegoś innego: zbiorowego buntu przeciwko narcyzmowi, autorytaryzmowi i dominacji – niezależnie od płci" - zakończył swój zdumiewający wywód komentator publicznej rozgłośni.
"Czy wyście oszaleli?"
Liczne komentarze, które wywołał felieton, dalekie były od jakichkolwiek wyrazów uznania dla jego autora.
"To absurdalne, wątpliwe twierdzenie stanowi podstawę jeszcze bardziej absurdalnych prób Amerykańskiego Towarzystwa Psychologicznego, zmierzających do zaklasyfikowania „tradycyjnej męskości” jako choroby psychicznej".
"Starsi słuchacze pamiętają: Deutschlandfunk (DLF) był niegdyś cieszącym się dobrą reputacją nadawcą liberalno-konserwatywnym, zanim, podobnie jak cały system nadawania publicznego (a przynajmniej jego część, co było wówczas akceptowalne), stał się całkowicie regresywny i lewicowy. W związku z tym system nadawania publicznego nie spełnia już swojego konstytucyjnego mandatu i powinien zostać rozwiązany jako system nadawania finansowany z obowiązkowych opłat".
W obszarze zainteresowań badawczych Alexandra Yendella z Uniwesytetu w Lipsku jest ekstremizm prawicowy i autorytaryzm, rasizm, antysemityzm, islamofobia i teorie spiskowe. Socjolog skupia się też na nierównościach społecznych, przemocy i transformacji społeczno-ekologicznej - czyli na całym spektrum zagadnień, którymi zazwyczaj zajmuje się polityczna lewica.
Co więcej, naukowiec jest też członkiem zarządu Centrum Kompetencji Badań nad Prawicowym Ekstremizmem i Demokracją. Od listopada 2023 roku Yendell jest jednym z kierowników kilku finansowanych przez UE projektów badawczych dotyczących transformacji społeczno-ekologicznej, bioróżnorodności w regionach przybrzeżnych oraz odporności na zmiany klimatu.