Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
Świat

Tak się ukrywa niewygodne fakty w USA. Agencja Associated Press zabroniła dziennikarzom pisać o kryzysie na granicy

Na południowej granicy USA trwa obecnie kryzys imigracyjny. Słynna agencja prasowa Associated Press, z której depesz korzystają media na całym świecie, zabroniła jednak swoim pracownikom używać słowa „kryzys”.

Sprawa została ujawniona przez latynoskiego dziennikarza Julio Ricarda Varela, który pokazał  treść listu na swoim Twitterze. Autorem listu który trafił do pracowników AP był jej wiceprzewodniczący i redaktor ds. standardów dziennikarskich John Daniszewski. Rzecznik prasowy AP potwierdził telewizji Fox News, że przedstawiony przez Varelę dokument jest autentyczny. 

Daniszewski napisał w nim, że w sytuacji, w której imigracja i bezpieczeństwo granic są popularnymi tematami w mediach, jest szczególnie ważne aby dziennikarze AP stale używali „dokładnego i neutralnego języka” w tworzonych przez siebie materiałach oraz dbali o to, żeby wobec politycznych kontrowersji wokół tego tematu podawali liczby i statystyki w odpowiednim kontekście. Niżej tłumaczy, że np. liczba nielegalnych imigrantów rośnie od zeszłego kwietnia, czyli następowała już w ciągu ostatnich ośmiu miesięcy prezydentury Trumpa. Podkreśla też, że obecna ilość łapanych nielegalnych imigrantów nie jest większa niż w szczycie w 2019 roku. 

W dalszej części tego dokumentu autor daje dziennikarzom „pewne rady co do tego jakiego języka powinni i nie powinni używać”. Pierwszym z tych słów jest „kryzys”. Daniszewski stwierdza, że obecna sytuacja na granicy, zwłaszcza gwałtowny wzrost liczby przekraczających ją niepełnoletnich to „problem dla pograniczników, polityczne wyzwanie polityczne dla Bidena i trudna sytuacja dla imigrantów” ale nie spełnia słownikowej definicji słowa kryzys. Z tego powodu dziennikarze AP nie powinni go używać poza cytatami lub przynajmniej używać go wyjątkowo ostrożnie. W kolejnym akapicie radzi im, że jeśli już używają tego słowa, to muszą sobie zadać pytanie o jaki kryzys chodzi, kogo dotyka etc. ale ogólnie powinni unikać „wyolbrzymień w nazywaniu czegokolwiek kryzysem czy stanem wyjątkowym”. 

Warto odnotować, że administracja Bidena bardzo starannie unika używania słowa „kryzys” do opisu obecnej sytuacji na granicy. Rzecznik Białego Domu Jen Psaki użyła go tylko raz, kiedy podczas briefingu prasowego 18 marca wyrwała jej się fraza „kryzys na granicy” gdy opowiadała o dostarczeniu szczepionek AstryZeneci do Meksyku. Zapytana o to przez dziennikarzy stwierdziła, że to była zwykła pomyłka i powróciła do używania frazy „wyzwanie na granicy”. 

Wiceszef AP radzi także swoim dziennikarzom aby unikali fraz, które kojarzą się z wojną lub katastrofą naturalną oraz takich, które stawiają imigrantów w złym świetle. Nie powinni więc używać takich fraz jak „powódź”, „fala”, „inwazja”, „armia”, „marsz” czy „skradać się”. Pozwolił im za to wspominać, że administracja Bidena utrudnia mediom dostęp do granicy i skończyła np. z dawną praktyką towarzyszenia przez dziennikarzy pilnującym granicy agentom. Jego zdaniem wspominanie o tym „pomoże wyjaśnić braki w tym, co wiemy i dlaczego”. 

Daniszewski wezwał ich także, żeby pamiętali o szerszym obrazie. Jednym z powodów obecnego kryzysu jest to, że administracja Bidena nie deportuje niepełnoletnich. Z tego powodu wielu rodziców wysyła ich samych w niebezpieczną podróż licząc na to, że będą mieli w ten sposób większą szansę na pozostanie w USA i legalizację pobytu – stąd rekordowe ilości złapanych przez pograniczników nieletnich którym nie towarzyszą dorośli. Daniszewski przypomina swoim autorom o powodach dla których dzieci imigrują – takich jak gangi i przemoc w ich rodzinnych krajach, brak okazji ekonomicznych czy nawet efekty globalnego ocieplenia. 

W niemal identyczny sposób tłumaczyła Bidena Psaki. W poniedziałek powiedziała dziennikarzom, że nie można mówić o kryzysie gdyż niepełnoletni imigranci mają poważne powody aby próbować przekroczyć granicę nielegalnie.

„Dzieci pojawiające się na naszej granicy, które uciekają przed przemocą, prześladowaniami, które uciekają przed tragicznymi sytuacjami, to nie jest kryzys”

- powiedziała. 

Źródło: Fox News, niezalezna.pl,

Wesprzyj niezależne media

W czasach ataków na wolność słowa i niezależność dziennikarską, Twoje wsparcie jest kluczowe. Pomóż nam zachować niezależność i kontynuować rzetelne informowanie.

* Pola wymagane