Według ministra obrony Finlandii napięcie za wschodnią granicą będzie się utrzymywać m.in. z powodu wojny dronów na froncie ukraińskim i realizowanych przez ukraińskie siły dalekosiężnych kontrataków na cele w Rosji.
Obserwuj Niezalezna.pl w Google! Wejdź na nasz profil i kliknij „Obserwuj w Google”
– Prośba o wsparcie militarne była negocjowana ze Szwecją w ostatnich miesiącach. Szwecja pomoże Finlandii w nadzorze regionalnym co najmniej do końca roku
– potwierdził Hakkanen w opublikowanym w piątek wywiadzie dla „Ilta-Sanomat”.
Na mocy porozumienia między Helsinkami a Sztokholmem w powietrzu - szczególnie nad południowo-wschchodnią Finlandią i nad Zatoką Fińską - będą mogły operować myśliwce Gripen, na morzu zaś korwety Visby. Niewykluczone jest też udzielenia w razie potrzeby wsparcia przez szwedzkie jednostki lądowe.
W opinii ministra Hakkanena udział wojsk Szwecji w ochronie terytorium Finlandii to znaczący historyczny krok, który jest elementem przygotowania na wszelkie zakłócenia i wyjątkowe okoliczności.
– Nie chodzi tylko o wsparcie w neutralizowaniu zbłąkanych dronów, które trafiają nad terytorium Finlandii zza wschodniej granicy, ale także o pogłębienie współpracy w ramach artykułu 5 Traktatu Północnoatlantyckiego, w razie wystąpienia jakichkolwiek zdarzeń w przyszłości – podsumował Hakkanen.
- Jako sojusznicy, Szwecja i Finlandia mają wspólny pogląd na temat znaczenia silnego odstraszania i obrony w regionie Morza Bałtyckiego i na wschodniej flance NATO - zadeklarował szwedzki minister obrony, Pal Jonson.
W tym roku, odkąd prowadzone są intensywne ataki Ukrainy na obiekty w Rosji, zlokalizowane szczególnie w rejonie Petersburga oraz we wschodniej części Zatoki Fińskiej, kilka bezzałogowców wtargnęło nad terytorium Finlandii. Odnotowano też naruszenia przestrzeni powietrznej przez rosyjskie samoloty wojskowe.