Zmiana weszła w życie o północy. Niemiecki rząd zdecydował o obniżeniu podatku od benzyny i diesla o 16,7 centa na litrze. To reakcja na utrzymujące się wysokie ceny paliw, na które wpływają m.in. napięcia i działania wojenne na Bliskim Wschodzie.
Kierowcy płacą mniej
Pierwsze dane ze stacji pokazują wyraźny efekt decyzji. Portal Tankerkoenig, monitorujący ceny paliw w Niemczech, odnotował w czwartek spadek średnich cen w całym kraju o około 10–11 centów w porównaniu ze środą.
Różnice między poszczególnymi regionami są jednak znaczące. Z danych ADAC wynika, że w wielu miejscach benzynę Super E10 można było kupić za mniej niż 2 euro za litr. Szczególnie dużo takich ofert pojawiło się w Berlinie, Monachium, Stuttgarcie i Lipsku. W Hamburgu było ich zdecydowanie mniej, natomiast w czwartek rano w Kolonii nie znaleziono ani jednej stacji oferującej Super E10 poniżej granicy 2 euro.
Nie wiadomo jednak, jak długo kierowcy będą mogli korzystać z tak wyraźnego spadku cen. Ekonomiści różnią się w ocenach tego, w jakim stopniu obniżka podatku zostanie w dłuższej perspektywie rzeczywiście przeniesiona na ceny przy dystrybutorach.
To już druga w tym roku czasowa obniżka podatków od paliw w Niemczech. Poprzednia obowiązywała w maju i czerwcu.