Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
Świat

Media piszą o kulisach wizyty szefa CIA w Moskwie. "Obawiają się, że Putin może rozpocząć atak"

"Wall Street Journal" wskazuje, że wizyta Johna Ratcliffe'a, szefa CIA, w Moskwie, może mieć związek z planami ataku Kremla na państwa NATO. "Politico" dodaje, że prawdopodobnie chodzi o państwa bałtyckie. Prezydent USA Donald Trump dystansuje się od spekulacji i twierdzi, że wizyta miała charakter "pół-rutynowy".

Obserwuj Niezalezna.pl w Google! Wejdź na nasz profil i kliknij „Obserwuj w Google”

Dyrektor CIA John Ratcliffe przybył we wtorek do Moskwy - podała amerykańska telewizja CBS News, powołując się na anonimowe źródła. Według danych dostępnych w otwartych źródłach, jego samolot odleciał z rosyjskiej stolicy po około czterech godzinach.

"Wall Street Journal" przewidywał, że nieoczekiwana wizyta dyrektora CIA w Moskwie mogła mieć na celu ostrzeżenie Rosji przed planami prowokacji przeciwko NATO lub mobilizacją.

Reakcja na możliwy atak

Teraz "WSJ" precyzuje, że Ratcliffe odwiedził Rosję, by "ostrzec przed próba ataku na państwa NATO".

Gazeta powołuje się na ludzi wtajemniczonych w niezapowiedzianą podróż szefa CIA do Moskwy we wtorek twierdzi, że jej celem było „ostrzeżenie Rosji, by nie atakowała krajów NATO”. Dziennik nie podał jak dotąd dodatkowych szczegółów. „WSJ” przypomniał jednocześnie wcześniejsze analizy amerykańskiego wywiadu, według których rosyjski przywódca Władimir Putin mógłby „w najbliższych latach przeprowadzić ograniczony atak na któreś z państw NATO, by przetestować determinację Sojuszu”.

Amerykańscy urzędnicy obawiają się, że Putin, pozostający pod presją na Ukrainie i w kraju, może rozpocząć atak obejmujący wszystko – od cyberataku po niewielką inwazję lądową, prawdopodobnie na jeden z krajów bałtyckich

- napisała gazeta.

Doniesienia „WSJ” potwierdził portal Politico, według którego ostrzeżenie miało dotyczyć konkretnie ataków przeciwko państwom bałtyckim.

- Jego spotkanie miało na celu przede wszystkim ostrzeżenie Rosji przed jakimikolwiek działaniami eskalacyjnymi wobec państw bałtyckich – powiedział jeden z rozmówców portalu.

Według dwóch informatorów Politico, w tym oficjela z Wielkiej Brytanii, Ratcliffe miał ponadto naciskać na Rosję, by zmniejszyła wsparcie wojskowe i gospodarcze dla Iranu.

"Coś może z tego wyniknąć"

O sprawę niespodziewanej wizyty szefa CIA w Moskwie pytany był wcześniej w środę prezydent USA Donald Trump. Zaprzeczył, by miała związek z obawami o możliwy rosyjski atak na NATO, ani o wsparcie dla Iranu. Powiedział, że miała charakter „pół-rutynowy” i sugerował, że wiązała się z negocjacjami dotyczącymi wojny w Ukrainie. Dodał, że „może z tego coś wyniknąć”.

- John Ratcliffe, to fantastyczny facet. (...) Coś może z tego wyniknąć. Bardzo ciężko pracujemy, żeby zakończyć tę wojnę, i szczerze mówiąc, w tym momencie obie strony chcą, żeby się zakończyła

- dodał Trump

Podróż Ratcliffe’a na pokładzie wojskowego transportowca z międzylądowaniem w Rydze była pierwszą wizytą szefa CIA w Moskwie, o której publicznie wiadomo, od 2021 r., kiedy jego poprzednik Bill Burns spotkał się z Putinem, by ostrzec go przed realizacją planów najazdu na Ukrainę. Jak dotąd nie ma informacji, by Ratcliffe rozmawiał we wtorek z rosyjskim przywódcą; według Kremla do takiego spotkania nie doszło.

Źródło: niezalezna.pl, PAP

NAJNOWSZE Świat