„W tej chwili mamy 11 wniosków od państw - sąsiadów Iranu, państw europejskich oraz Ameryki. Istnieje wyraźne zainteresowanie ukraińskim doświadczeniem w ochronie życia, odpowiednimi systemami przechwytującymi, systemami walki radioelektronicznej oraz szkoleniami” - poinformował w komunikatorze Telegram.
„Ukraina jest gotowa pozytywnie reagować na prośby tych, którzy pomagają nam samym chronić życie Ukraińców i niezależność Ukrainy. Na część wniosków już odpowiedzieliśmy konkretnymi decyzjami i konkretnym wsparciem” – dodał.
Zełenski, po naradzie z politycznym i wojskowym kierownictwem państwa ocenił, że wydarzenia na Bliskim Wschodzie wpływają na Ukrainę i Europę, „na krytycznie ważne dostawy na Ukrainę oraz na bezpieczeństwo i dobrobyt naszych ludzi”.
Prezydent podkreślił, że Ukraina gotowa jest pomagać innym krajom w obronie pod warunkiem, że nie ograniczy to jej własnych możliwości obrony przed Rosją.
„Priorytety Ukrainy są jasne: irański reżim nie powinien uzyskać żadnej przewagi nad obrońcami życia, a wszyscy powinni pracować razem na rzecz odczuwalnej stabilizacji zarówno w regionie, jak i na rynkach globalnych” – oświadczył.
Zaznaczył także, że Rosja i Iran wspierają się nawzajem, co potrzebuje wspólnej reakcji.
„Każdy z tych reżimów sam przeciwstawił się światu i potrzebna jest na to odpowiedź. Każdy punkt produkcji Szahedów (dronów produkcji irańskiej, wykorzystywanych w Ukrainie przez Rosję -red.) jest znany. Reżimy irański i rosyjski wspierają się nawzajem, a pojawia się coraz więcej informacji, w tym o rosyjskich komponentach w Szahedach, które uderzają w sąsiadów Iranu” - podkreślił.
W wywiadzie dla poniedziałkowego „New York Timesa” Zełenski powiedział, że Ukraina wysłała drony przechwytujące i zespół specjalistów ds. dronów, aby chronić amerykańskie bazy wojskowe w Jordanii przed atakami Iranu. Według prezydenta USA zwróciły się do Ukrainy o pomoc w czwartek, a ukraiński zespół wyruszył następnego dnia.
Biały Dom nie odpowiedział na pytanie, czy Stany Zjednoczone zwróciły się do Ukrainy o pomoc - podkreślił dziennik, zauważając, że choć trwająca od 28 lutego operacja amerykańsko-izraelska przeciwko Iranowi grozi odwróceniem uwagi świata od wojny Rosji przeciwko Ukrainie, to jednocześnie dała ona Kijowowi możliwość wykorzystania ciężko zdobytego doświadczenia i zaawansowanej technologii na nowym froncie.
Kijów ma nadzieję zdobyć przychylność Waszyngtonu w trójstronnych rozmowach pokojowych z Moskwą. W czwartek prezydent USA Donald Trump ponownie oświadczył, że postrzega Zełenskiego jako większą przeszkodę w zawarciu pokoju niż przywódcę Rosji Władimira Putina.