Zdaniem polskiego ministra, siła Wspólnoty zależna jest od wzrostu gospodarczego.
Powinniśmy dążyć do integracji sektora usług i walczyć z nadużyciami podatkowymi
- powiedział Czaputowicz w Berlinie występując na 22. Międzynarodowym Forum Europejskim organizowanym przez niemieckie MSZ i telewizję Westdeutscher Rundfunk (WDR).
Zagrożeniem jest protekcjonizm, często wprowadzany pod pretekstem ochrony praw pracowniczych. Konkretnie mam na myśli unijną dyrektywę dotyczącą pracowników delegowanych
- dodał.
Min. #Czaputowicz spotkał się w Berlinie z @HeikoMaas.
— Ministerstwo Spraw Zagranicznych RP ?? (@MSZ_RP) 23 maja 2019
Rozmowa dotyczyła m. in. współpracy w ramach RB ONZ i procesu warszawskiego. @HeikoMaas przyjął zaproszenie do złożenia 1 sierpnia wizyty w związku z obchodami 75. rocznicy wybuchu Powstania Warszawskiego. pic.twitter.com/3sFmEnUXPe
Czaputowicz zastrzegł, że Polska nie ma nic przeciwko ochronie praw pracowników.
Tylko czy to aby nie jest inna nazwa na protekcjonizm?
- pytał retorycznie.
Zdaniem ministra, parlamenty narodowe powinny mieć większy wpływ na podejmowane w UE decyzje, ponieważ ich skład najlepiej odzwierciedla przebieg procesów demokratycznych. Z kolei instytucje unijne powinny działać w ścisłych ramach określonych przez traktaty - uważa szef polskiej dyplomacji.
Min. #Czaputowicz podczas #WDReuropaforum w Berlinie:#UE powinna pozostać otwarta na otoczenie zewnętrzne. Państwa #BałkanyZachodnie powinny mieć perspektywę członkostwa. Opowiadamy się także za zacieśnianiem współpracy w ramach @EastPartnership.#EaP10 pic.twitter.com/4lp3rGJFb3
— Ministerstwo Spraw Zagranicznych RP ?? (@MSZ_RP) 23 maja 2019