Według Syniehubowa, jak podaje AFP, wrogi atak zabił trzy kobiety w wieku 22, 56 i 70 lat, a także 56-letniego mężczyznę. Wcześniej szef władz obwodowych informował o trzech ofiarach śmiertelnych: dwóch mężczyznach i kobiecie.
Obserwuj Niezalezna.pl w Google! Wejdź na nasz profil, a następnie kliknij „Obserwuj w Google”
W samym Charkowie, jak przekazały władze miasta, w wyniku rosyjskiego ataku rannych zostało 15 osób.
Według najnowszego bilansu ONZ od czasu rozpoczętej w lutym 2022 roku rosyjskiej inwazji na Ukrainę zginęło w tym kraju co najmniej 15 850 cywilów, a 44 800 zostało rannych.
Jak pisze Reuters, do ataków na obwód charkowski doszło w momencie powrotu prezydenta Ukrainy Wołodymyra Zełenskiego do Kijowa z rozmów w Londynie z przywódcami Wielkiej Brytanii, Francji i Niemiec na temat sposobów zakończenia trwającej od czterech lat wojny.
Zełenski poinformował w poniedziałek wieczorem, że miał „pozytywną” rozmowę z wysłannikami prezydenta USA Donalda Trumpa, Steve'em Witkoffem i Jaredem Kushnerem, chwaląc ich gotowość do podjęcia w najbliższych tygodniach działań na rzecz zakończenia wojny na Ukrainie.
Doradca prezydenta Ukrainy ds. komunikacji Dmytro Łytwyn przekazał mediom, że Zełenski rozmawiał z amerykańskimi negocjatorami podczas „technicznego międzylądowania samolotu w Kiszyniowie” - podał portal RBK-Ukraina.
Witkoff i Kushner byli zaangażowani w mediacje między Rosją a Ukrainą, które utknęły w martwym punkcie pod koniec lutego br. w związku z wojną Stanów Zjednoczonych i Izraela przeciwko Iranowi - przypomniała agencja Reutera.