Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
Świat

Prezydent Bułgarii ustępuje z urzędu

Prezydent Bułgarii Rumen Radew, którego kadencja kończy się za rok, oświadczył w poniedziałek, że podaje się do dymisji, by uczestniczyć w mających odbyć się wkrótce przedterminowych wyborach parlamentarnych. Jego miejsce zajmie wiceprezydent Iliana Jotowa, która ma wyznaczyć tymczasowego premiera i datę wyborów.

Radew ogłosił, że złoży dymisję przed trybunałem konstytucyjnym we wtorek.

Ustępujący prezydent zapowiedział wcześniej przedterminowe wybory po tym, gdy kolejna partia odmówiła misji sformowania rządu.

Bułgaria od lat pogrążona jest w kryzysie politycznym. Będą to ósme wybory parlamentarne od 2021 roku. Dotychczas nie udało się wyłonić stabilnego rządu.

Radew podziękował protestującym, którzy masowo demonstrowali w ostatnich miesiącach, alarmując, że władza została przejęta przez oligarchów i mafię.

Bułgarią kierują mechanizmy oligarchiczne, potrzebna jest nowa umowa społeczna - oświadczył Radew. Dodał, że cierpliwość obywateli się skończyła, a dwie trzecie społeczeństwa nie głosuje. Zaznaczył, że Bułgarzy przestali wierzyć instytucjom państwa, a sytuacji nie polepszyło wejście do strefy Schengen i przyjęcie euro. Ustępujący prezydent podkreślił, że rządząca oligarchia przywłaszczyła sobie konstytucję, która wymaga gruntownych zmian.

- Jesteśmy gotowi, możemy i zwyciężymy - zakończył swoją odezwę do narodu.

Na razie Radew nie określił jak wyobraża sobie swoją siłę polityczną i gdzie będzie szukać sojuszników. Według obserwatorów jego formacja będzie się znajdować w lewej części przestrzeni politycznej.

Radew wygrał wybory prezydenckie w listopadzie 2016 r. i został ponownie wybrany na urząd jesienią 2021 r. Jego kadencja powinna się skończyć dokładnie za rok. To pierwsza dymisja prezydenta Bułgarii od rozpoczętej w 1989 r. transformacji demokratycznej.

Ustępujący prezydent jest emerytowanym wojskowym, służył w lotnictwie, dochodząc do stopnia generała.

Od lat Radew jest politykiem cieszącym się najwyższym zaufaniem społecznym, większym od byłego premiera Bojko Borisowa -lidera partii GERB, która z kolei osiąga pierwsze miejsce w sondażach.

Źródło: pap, niezalezna.pl

Wesprzyj niezależne media

W czasach ataków na wolność słowa i niezależność dziennikarską, Twoje wsparcie jest kluczowe. Pomóż nam zachować niezależność i kontynuować rzetelne informowanie.

* Pola wymagane