Estońska policja i straż graniczna w komunikacie poinformowała o przekazaniu łotewskim funkcjonariuszom ośmiu obywateli Etiopii. To pierwsi odesłani nielegalni migranci z grupy blisko 100 osób, które dostały się do UE przez granicę łotewsko-białoruską.
Komentując tę informację, estońskie media przypomniały, że w ostatnich tygodniach w różnych częściach kraju, w tym w stolicy kraju, Tallinnie zatrzymano kilka grup migrantów, łącznie około stu osób, które próbowały przedostać się dalej na północ i na zachód Europy.
Trwa atak hybrydowy
Według władz Estonii zarówno ostatnie zatrzymania, jak i - co podkreśla Tallin - nierejestrowana w poprzednich latach na taką skalę rosnąca liczba prób nielegalnego przekroczenia granicy, to „atak hybrydowy, który zorganizował reżim w Mińsku”. Estoński rząd zestawił ostatnie zatrzymania z łączną liczbą niespełna 150 nielegalnych migrantów zatrzymanych w tym kraju w pierwszym półroczu 2026 roku.
Według danych łotewskiej straży granicznej w tym roku udaremniono ok. 9 tys. prób nielegalnego przekroczenia granicy. Przemytnicy przewozili migrantów m.in. furgonetkami, a także przerobionymi pojazdami udającymi służbowe wozy straży granicznej, komunikacji publicznej, czy poczty.
Na początku tygodnia Estonia wysłała w ramach współpracy międzypaństwowej dodatkowe jednostki straży granicznej na Łotwę, a Finlandia - do Estonii.