Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
Świat

Mikoła Statkiewicz zwolniony z łukaszenkowskiego więzienia

Białoruski opozycjonista Mikoła Statkiewicz został zwolniony z więzienia - poinformowała jego żona Maryna Adamowicz na Facebooku. Jak dodała, Statkiewicz przeszedł udar i ma trudności z mówieniem. Zamieściła przy tym zdjęcie, na którym widać ją z uśmiechniętym mężem.

Lider białoruskiej socjaldemokracji opuścił mury więzienne po latach brutalnych represji. Jak przekazała agencji AFP jego małżonka, Maryna Adamowicz, która przez lata niestrudzenie walczyła o uwolnienie męża, koszmar dobiegł końca w czwartkowe popołudnie. Uwolnienie Statkiewicza to symboliczny moment dla wszystkich przeciwników mińskiego reżimu, choć kulisy tej decyzji pokazują cyniczną grę, jaką Łukaszenka prowadzi z Zachodem, traktując ludzi jak żywy towar.

Honor i ojczyzna ponad wolność 

Sprawa uwolnienia Statkiewicza ma swoje niezwykle dramatyczne tło, sięgające września 2025 roku. Wówczas, w wyniku szeroko zakrojonych negocjacji między administracją Stanów Zjednoczonych a władzami w Mińsku, dyktator zgodził się na wypuszczenie grupy 52 więźniów politycznych. Na liście tej znajdował się również Mikoła Statkiewicz. Operacja ta miała być gestem dobrej woli reżimu, liczącego na złagodzenie sankcji gospodarczych.

Scenariusz napisany przez służby Łukaszenki zakładał jednak pozbycie się niewygodnego polityka z kraju. Statkiewicza przewieziono wówczas z kolonii karnej bezpośrednio do strefy neutralnej na granicy białorusko-litewskiej. Tam postawiono mu ultimatum: wolność w zamian za opuszczenie Białorusi.

Reakcja opozycjonisty wprawiła funkcjonariuszy reżimu w osłupienie. Statkiewicz kategorycznie odmówił wyjazdu, oświadczając, że jego miejsce jest w ojczyźnie, nawet jeśli oznacza to powrót za kraty.

Wściekły Łukaszenka, nie mogąc zmusić swojego oponenta do emigracji, tydzień później publicznie przyznał, że Statkiewicz został „zabrany z powrotem”.

Dopiero teraz, w lutym 2026 roku, reżim ugiął się ostatecznie, uwalniając go bez warunku natychmiastowej deportacji.

Weteran walki z dyktaturą

Mikoła Statkiewicz to postać pomnikowa dla białoruskiego ruchu oporu. 69-letni polityk, z wykształcenia inżynier i podpułkownik w stanie spoczynku, od dekad stanowi sól w oku dyktatora. Był jednym z głównych kontrkandydatów Łukaszenki w wyborach prezydenckich w 2010 roku. Już wtedy zapłacił za swoją odwagę wysoką cenę – został aresztowany po masowych protestach w Mińsku i skazany na 6 lat kolonii karnej, z której wyszedł dopiero w 2015 roku pod naciskiem społeczności międzynarodowej.

Niezłomny charakter Statkiewicza dał o sobie znać ponownie w 2020 roku, gdy Białoruś zalała fala protestów po sfałszowanych wyborach prezydenckich.

Reżim, pomny jego charyzmy i zdolności organizacyjnych, aresztował go prewencyjnie jeszcze przed główną falą demonstracji. W grudniu 2021 roku, w procesie toczącym się za zamkniętymi drzwiami w areszcie w Homlu, usłyszał drakoński wyrok 14 lat pozbawienia wolności w kolonii karnej o zaostrzonym rygorze. Był sądzony w ramach tzw. „sprawy Cichanouskiego”, razem z innymi czołowymi postaciami opozycji.

Przez lata izolacji Statkiewicz był wielokrotnie pozbawiany kontaktu z rodziną i adwokatem, a informacje o stanie jego zdrowia docierały do opinii publicznej z ogromnym opóźnieniem.

Źródło: niezalezna.pl

Wesprzyj niezależne media

W czasach ataków na wolność słowa i niezależność dziennikarską, Twoje wsparcie jest kluczowe. Pomóż nam zachować niezależność i kontynuować rzetelne informowanie.

* Pola wymagane