Wielki karambol na autostradzie w Kolorado
Jak poinformowała agencja Associated Press, przyczyną katastrofy był silny wiatr, który wzbił w powietrze tumany suchej ziemi, drastycznie ograniczając widoczność i paraliżując ruch na kluczowej arterii regionu. Nad jezdnią uformowała się gęsta, brunatna zasłona pyłu, określana terminem „brown out”. Zjawisko to powstaje, gdy porywisty wiatr unosi luźną glebę z wysuszonych obszarów, tworząc nieprzeniknioną barierę dla kierowców. Major Brian Lyons z patrolu stanowej policji podkreślił, że w krytycznym momencie widoczność na drodze była bliska zeru.
Według lokalnego dziennika „The Gazette” z Colorado Springs z powodu karambolu i konieczności usunięcia jego skutków północne pasy ruchu zostały zamknięte na wiele godzin.
Northbound Interstate 25 remains closed in Pueblo after a massive pileup involving 30 vehicles killed four people and injured 29 others, Colorado State Patrol said Tuesday.https://t.co/F5meikFQVQ pic.twitter.com/JGSeWl3Jw0
— The Colorado Sun (@ColoradoSun) February 17, 2026
There is a horrible situation in Pueblo right now. This from the CSP:
— Jayson Luber (@Denver7Traffic) February 17, 2026
On February 17, 2026, at approximately 10:02 a.m., the Colorado State Patrol responded to a multi-vehicle crash involving semis and passenger vehicles on southbound I-25 at milepost 92, just south of Pueblo… pic.twitter.com/ste8LgyC3V
Zgodnie z ustaleniami policji stanowej pierwsze zderzenie na jednym pasie zapoczątkowało efekt domina, angażując pojazdy jadące również w przeciwnym kierunku. Większość poszkodowanych odniosła lekkie i umiarkowane obrażenia, stan kilku osób lekarze określają jako ciężki. W związku ze skalą katastrofy okoliczne szpitale zostały zmuszone do uruchomienia procedur przewidzianych w sytuacji masowego napływu rannych.
Krajowa Służba Pogodowa (NWS), poinformowała, że warunki atmosferyczne w regionie były skrajnie trudne. Średnia prędkość wiatru wynosiła od 60 do 65 km/h, osiągając w porywach od 95 do nawet 105 km/h. Połączenie gwałtownych podmuchów, nietypowo wysokiej temperatury oraz bardzo niskiej wilgotności powietrza nie tylko sprzyjało unoszeniu się pyłu, ale również gwałtownie zwiększyło zagrożenie pożarowe we wschodniej części stanu.
"Brązowa ściana"
Major Lyons, cytowany przez „The Gazette”, wyjaśnił, że była to burza o charakterze nagłym, w której wiatr przybrał na sile w bardzo krótkim czasie, tworząc złudzenie „brązowej ściany”. Funkcjonariusz zwrócił uwagę, że oficjalne ostrzeżenia meteorologiczne przed ekstremalnymi podmuchami zostały wydane dopiero po tym, jak doszło do tragedii. W tym samym czasie, gdy wschodnie Kolorado zmagało się z wichurami utrudniającymi także ruch lotniczy, zachodnia część stanu doświadczyła intensywnych opadów śniegu. Choć przyniosły one oczekiwaną wilgoć w górach, kontrast pogodowy podkreślił gwałtowność frontu przechodzącego nad regionem.
Skala karambolu wywołała w USA dyskusję na temat rosnącego ryzyka ekstremalnych zjawisk atmosferycznych w suchych rejonach amerykańskiego Zachodu. Jak podała AP, śledztwo w sprawie dokładnych przyczyn katastrofy trwa, a kluczowym czynnikiem poddanym analizie pozostaje nagły zanik widoczności.
Eksperci z Federalnego Urzędu ds. Autostrad (FHWA) oraz Departamentu Transportu Kolorado (CDOT) wskazują, że wysokie limity prędkości na autostradach międzystanowych w połączeniu z dużym natężeniem ruchu ciężarowego drastycznie potęgują skutki nagłych zjawisk pogodowych. Służby podkreślają, że specyfika otwartych przestrzeni wschodniego Kolorado, pozbawionych barier naturalnych, sprzyja powstawaniu gwałtownych burz pyłowych. Stanowią one jedno z najpoważniejszych zagrożeń dla bezpieczeństwa ruchu drogowego w regionie.