Dodatkowo Algierczyk Adel D. odpowie za niebezpieczne uszkodzenie ciała, a Marokańczyk Mohammed B. za nawoływanie pozostałych imigrantów do wzniecania kolejnych pożarów.
Uchodźców oskarżono dopiero teraz, choć do podpalenia doszło 7 czerwca. Jak poinformowali niemieccy pracownicy Czerwonego Krzyża, imigranci mieli dopuścić się czynu w wyniku wzmożonego napięcia w czasie ramadanu, islamskiego miesiąca postu, kiedy muzułmanie nie jedzą w ciągu dnia.
Pożar był tak duży, że ogromne kłęby dymu przez kilka godzin unosiły się nad miastem.
Z uwagi na święto muzułmanów Centrum przestało serwować obiady w ciągu dnia. Gorące jedzenie było natomiast serwowane imigrantom wczesnym rankiem i późnym wieczorem. Do tego w ciągu dnia do dyspozycji były zimne przekąski. To jednak było niewystarczające.
Muzułmanie byli tak źli, że wieczorem zabrakło Nutelli oraz innych słodkości, które były podane w ciągu dnia zamiast obiadu, że pod wpływem złości postanowili podpalić halę - pisze angielski dziennik.
Gdy wybuchł pożar, imigranci krzyczeli: "Nie ma wystarczająco dużo Nutelli, żelków i czekolady".
- powiedział Stefan Gross, szef kuchni Niemieckiego Czerwonego Krzyża.Większość migrantów była zadowolona. Jest zawsze bardzo niewielu, którzy się skarżą
Sala, która była wcześniej wykorzystana podczas konferencji i wystaw, służyła jako centrum dla migrantów, spłonęła całkowicie. W wyniku pożaru 26 osób zostało rannych.