Póki co nie ma dowodów, że dwóch Irakijczyków i jeden Syryjczyk, aresztowanych w ośrodkach dla uchodźców w zachodnim kraju związkowym Tyrol, planowało ataki w Europie - poinformował szef tamtejszej policji Helmut Tomac.
27-letni Syryjczyk walczył w Dżabhat an-Nusra. To paramilitarna grupa zbrojna islamistów będąca siatką Al-Ka’idy w Syrii. Zatrzymany "uchodźca" zabił 20 członków sił rządowych, w tym więźniów - powiadomiły lokalne władze. Powiązania z terrorystami ma także dwóch aresztowanych Irakijczyków.
Cała trójka przybyła do Austrii w ubiegłym roku wraz z ogromną falą imigrantów. Dotarli tam z Grecji poprzez Bałkany - podała policja.
Dodajmy, że to nie pierwsze takie odkrycie austriackich służb i policji. Od grudnia w areszcie w Salzburgu przebywają dwaj inni imigranci. Podejrzewa się ich o powiązania z organizatorami ataków terrorystycznych w Paryżu.
Austriaków zbulwersowała w ostatnim czasie jeszcze jedna sprawa. W kwietniu 2016 r.dwudziestojednoletni Amir A., przebywający w Austrii "uchodźca" z Iraku, przyznał się do zgwałcenia 10-letniego chłopca. Do przestępstwa doszło w kabinie toalety na basenie w Wiedniu. Irakijczyk tłumaczył się w sądzie, że zgwałcił dziecko, gdyż naszła go "nagła seksualna potrzeba". Wyjaśniał, że "od czterech miesięcy nie uprawiał seksu". Przyznał się do wszystkich stawianych mu zarzutów.