Magdalena Fręch awansowała do finału turnieju WTA 500 w meksykańskiej Meridzie. Polka po trzysetowym boju pokonała Shuai Zhang i po raz trzeci w karierze zagra o tytuł w cyklu WTA. Jej rywalką będzie Hiszpanka Cristina Bucsa, która w półfinale wyeliminowała najwyżej rozstawioną Jasmine Paolini 7:5, 6:4.
Magdaleny Fręch w finale w Meridzie
Mecz rozpoczął się od przełamania serwisu Polki, ale Fręch szybko odzyskała kontrolę, wygrywając cztery kolejne gemy i pewnie sięgając po pierwszego seta. W drugiej partii miała aż cztery piłki meczowe – dwie przy podaniu rywalki i dwie w tie-breaku – jednak Zhang odwróciła losy seta, zdobywając cztery punkty z rzędu od stanu 4–6.
Decydujący set był wyrównany do 3:3, po czym Fręch wygrała trzy kolejne gemy i zamknęła spotkanie przy piątej piłce meczowej.
Właściwie nie wiem, jak wygrałam ten mecz. Starałam się zachować spokój, ale nigdy nie jest łatwo, gdy marnuje się cztery piłki meczowe i trzeba grać kolejnego seta. W końcówce brakowało mi już sił
– przyznała Polka w rozmowie z WTA.
Awans do finału w Meridzie zapewni Fręch awans na 36. miejsce w rankingu WTA, a triumf dałby jej pozycję w pierwszej trzydziestce.