Maja Chwalińska Roland Garros rozpoczęła w kwalifikacjach, a zakończyła w wielkim finale. W nim wprawdzie zabrakło sił by pokonać Mirrę Andriejewą, ale występ Polki z pewnością na długo utkwi kibicom w pamięci. Najlepszym dowodem, że po dość jednostronnym finale przegranym przez Chwalińską 3:6, 2:6 usłyszała ona z trybun głośne podziękowania i to w języku polskim.
Maja Chwalińska zaskoczyła po finale Roland Garros
Przepraszam kibiców, że nie obejrzeli dziś lepszego meczu, ale Mirra grała za dobrze... więc to jej wina. Ja dałam z siebie wszystko
- powiedziała z uśmiechem Maja Chwalińska w pomeczowej wypowiedzi na korcie.
Maja Chwalinska, what a historical run 👏#RolandGarros pic.twitter.com/obdSpw0If0
— Roland-Garros (@rolandgarros) June 6, 2026
Polka, która turniej w Paryżu rozpoczynała w drugiej setce rankingu WTA powinna awansować w najnowszym zestawieniu na 21 miejsce. W Roland Garros Chwalińska zarobiła też rekordowe w swojej karierze pieniądze, które pozwolą jej z większym spokojem kontynuować karierę, co wcześniej nie było tak oczywiste.