Trener Nikola Grbić nie popadał w samozachwyt po trzech zwycięstwach Biało-czerwonych na Eurovolley. Polscy siatkarze nie tracąc seta pokonywali kolejno Portugalię, Izrael i Macedonię Północną.
Teraz zaczyna się tak naprawdę turniej
- mówił Grbić przed meczem z Ukrainą.
Polacy pokonali Ukrainę na Eurovolley
Rywal Polaków był rewelacją ostatniej edycji Ligi Narodów, a na mistrzostwach Europy też zdążył już sprawić dużą niespodziankę pokonując współgospodarzy imprezy i wicemistrzów świata - Bułgarów. Początek spotkania z Biało-czerwonymi był jednak dla przeciwników nokautujący. Wilfredo Leon posyłał bombowe zagrywki, a jego koledzy ustawiali nad siatką mur nie do przejścia i po chwili wynik brzmiał 8:1, a trener Raul Lozano wykorzystał obie przerwy na żądanie.
Idealnie Polacy rozpoczęli mecz z Ukrainą! 👏
📺 Transmisja meczu w Polsacie, Polsacie Sport 1, PS Extra 2 oraz na Polsat Box Go.#eurovolleym pic.twitter.com/fM6PEmHlFA — Polsat Sport (@polsatsport) September 15, 2026
Ukraińcy pokazali dużą odporność psychiczną, a Ołeh Płotnicki udowodnił, że siłą serwisu nie ustępuje Leonowi. Rywale niespodziewanie zdołali doprowadzić do remisu, ale końcówka należała znów do Polaków. Drugi set sprawił, że Ukraińcy już całkiem zwiesili głowy. Siła Polaków na siatce była zbyt duża, dobrą zmianę dał także Kamil Semeniuk i w efekcie rywale ugrali raptem 13 punktów. To był siatkarski nokaut.
Koncertowa gra Polaków! Jest już 2:0! 💪
— Polsat Sport (@polsatsport) September 15, 2026
📺 Transmisja meczu w Polsacie, Polsacie Sport 1, PS Extra 2 oraz na Polsat Box Go.
#eurovolleym pic.twitter.com/7RJwo4BYiw
Biało-czerwoni w trzeciej partii zamknęli mecz, chociaż przeciwnik nie zamierzał tanio sprzedać skóry. W środę zmierzą się na zakończenie fazy grupowej z Bułgarią (początek o godzinie 18) i mogą już zacząć myśleć o 1/8 finału mistrzostw Europy.