Marian Kmita został wybrany przez zarząd PKOl na pełniącego obowiązki prezesa do końca kadencji, która upływa w kwietniu 2027 roku. Dotychczasowy wiceprezes Komitetu przejmuje obowiązki po aresztowanym Radosławie Piesiewiczu.
Kmita zastąpi aresztowanego Piesiewicza
Kmita był jedynym kandydatem. Za jego wyborem głosowało 43 członków zarządu, przeciw było dziewięciu, a jedna osoba wstrzymała się od głosu. Wybór nastąpił na podstawie statutu PKOl, który przewiduje, że w przypadku niemożności pełnienia funkcji przez prezesa zarząd może powierzyć obowiązki jednemu z wiceprezesów do końca kadencji. Nowy szef PKOl przyznał, że sytuacja finansowa organizacji jest trudna.
To rzecz, za którą musimy zabrać się natychmiast
- powiedział.
Według wcześniejszych informacji PKOl ma zabezpieczone finansowanie działalności do końca września. W grudniu ma otrzymać z MKOl transzę w wysokości 2,7 mln zł. Kmita zapowiedział również wyjaśnienie statusu prawnego Radosława Piesiewicza oraz przygotowanie nowego statutu PKOl.
Potrzebne są rozwiązania, które jasno określą zasady powoływania i odwoływania prezesa
- podkreślił.
Wśród priorytetów wymienił także odbudowę relacji z Ministerstwem Sportu, pozyskiwanie sponsorów i poprawę wizerunku Komitetu. Na czas pracy w PKOl Kmita zrezygnuje z obowiązków dyrektora ds. sportu Telewizji Polsat. Zapowiedział też, że nie będzie pobierał wynagrodzenia za pełnienie funkcji p.o. prezesa.
Radosław Piesiewicz został zatrzymany 27 sierpnia w śledztwie dotyczącym giełdy kryptowalut Zondacrypto. Usłyszał zarzuty płatnej protekcji oraz działań związanych z pokrzywdzeniem części wierzycieli spółki. Nie przyznał się do winy. Sąd utrzymał wobec niego trzymiesięczny areszt.