Legia Warszawa od początku meczu 27. kolejki Ekstraklasy w Szczecinie wyglądała dojrzalej i skuteczniej od gospodarzy. W 33. minucie Mileta Rajović wykorzystał daleki wrzut z autu, ograł Danijela Loncara i płaskim strzałem pokonał Valentina Cojocaru, który po raz kolejny w tym sezonie nie popisał się przy interwencji.
Rajović strzela, Legia wygrywa
Tuż po przerwie Duńczyk podwyższył na 2:0, zamykając akcję Rafała Adamskiego i praktycznie rozstrzygając losy spotkania.
Pogoń Szczecin, osłabiona kontuzjami i zmianami w składzie, miała ogromne problemy z kreowaniem sytuacji. Najgroźniejszą okazję gospodarze stworzyli dopiero w doliczonym czasie gry, gdy strzał Leonardo Koutrisa zatrzymał się na poprzeczce. Legia natomiast po zdobyciu drugiej bramki skupiła się na kontroli tempa i neutralizowaniu ataków rywala, nie pozwalając mu na rozwinięcie skrzydeł.
Dzięki zwycięstwu Legia zwiększyła przewagę nad strefą spadkową i zbliżyła się do samej Pogoni, która ma już tylko punkt więcej i coraz trudniejszy terminarz przed sobą. Dodatkowo szczecinianie stracili kolejnych zawodników z powodu kontuzji i kartek, co może jeszcze pogorszyć ich sytuację w nadchodzących tygodniach.