Lech wysoko wygrał z Legią, ale znaczenie dla wyniku miała czerwona kartka, którą zdaniem trenera stołecznej ekipy niesłusznie pokazał arbiter. W 18. minucie meczu Rafał Augustyniak sfaulował Leo Bengtssona. Sędzia Lasyk najpierw pokazał żółtą kartkę, lecz po analizie wideo zmienił decyzję i wyrzucił obrońcę Legii. W tym momencie Lech prowadził 1:0, a grając w przewadze, do przerwy zdobył jeszcze trzy bramki.
Lech pokonał Legię w hicie Ekstraklasy
Kluczowa była czerwona kartka. Moim zdaniem nie było podstaw, by VAR interweniował. Mam nadzieję, że nie będzie naciąganej argumentacji i kartka zostanie anulowana. Wyniku nam to jednak nie zwróci
– mówił Papszun.
Trener Legii podkreślił jednak, że nawet w osłabieniu jego zespół nie powinien dopuścić do tak poważnych błędów w defensywie.
Między 30. a 45. minutą zachowywaliśmy się jak nie my. Nie jesteśmy na takim poziomie, by dać sobie strzelić trzy bramki w tak prosty sposób. Graliśmy jak na zaciągniętym ręcznym, a z Lechem tak się nie da
– oceniał.
Sytuacja w tabeli się klaruje
Po 30 kolejkach Lech prowadzi w tabeli z trzema punktami przewagi nad Górnikiem Zabrze. Legia będąca na 14. pozycji wciąż jest uwikłana w walkę o utrzymanie w Ekstraklasie.