Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
Sport

Gala sportów walki: Chudecki pokonał Kuzachmedowa

Były wielokrotny mistrz Polski i reprezentant kraju w boksie olimpijskim Michał Chudecki pokonał w Poznaniu jednogłośnie na punkty Ukraińca Timura Kuzachmedowa w walce wieczoru (kategoria 64 kg) gali "Boxing Production RCP 3".

Autor:

Chudecki to czterokrotny indywidualny mistrz kraju, przez wiele lat reprezentował poznańskie kluby Olimpia i PKB. Od 2012 r. swoich sił próbuje na zawodowym ringu, większość czasu spędza w Stanach Zjednoczonych.

W walce wieczoru na dystansie ośmiu rund Polak zmierzył się z byłym mistrzem świata i Europy w kickboxingu Kuzachmedowem. Głośno dopingowany przez poznańską publiczność Chudecki kontrolował przebieg pojedynku, w każdej rundzie był bardziej aktywny i wygrał w pełni zasłużenie.

"Mój sztab wykonał świetną robotę, myślę, że moja walka mogła się podobać, Konsekwencja, spokój, cierpliwość i dobra taktyka to zadecydowało o moim zwycięstwie. Pierwszy raz walczyłem tak późno i może trudno było mi utrzymać koncentrację"

– skomentował walkę Chudecki.

Kolejne wygrane na zawodowym ringu zanotowali m.in. zawodnicy Boks Poznań Profi Team - Aleksander Strecki i Ewelina Pękalska. Strecki w kategorii średniej (72,3 kg) jednogłośnie pokonał na punkty Gruzina Otarima Gogoberiszwilego, notując ósmą wygraną w karierze.

Rywalką Pękalskiej była zawodniczka z Tanzanii Halima Vunjabei. Trzykrotna wicemistrzyni kontynentu w boksie amatorskim miała ogromną przewagę w każdej rundzie, bokserka z Afryki wielokrotnie chwiała się na nogach, ale dotrwała do końca pojedynku. Sędziowie nie mieli wątpliwości przy ogłaszaniu werdyktu - Pękalska odniosła trzecie kolejne zwycięstwo na zawodowym ringu.

Oprócz walk bokserskich, kibice obejrzeli pięć pojedynków w formule K1. Współorganizator gali, były znakomity pięściarz m.in. Olimpii Poznań Dariusz Snarski, nie krył zadowolenia, z faktu, że impreza przyciągnęła na trybuny sporo kibiców.

"Ja jestem cały czas mocno związany z Poznaniem, miałem już tutaj kiedyś mieszkać, wciąż mam tu wielu znajomych i przyjaciół. Jest doping, jest publika, choć tak naprawdę nie było dziś tu wielkich nazwisk. A zdarzyło mi się organizować imprezy, gdzie nie było kibiców..."

– ocenił.

Autor:

Źródło: niezalezna.pl, PAP

Wesprzyj niezależne media

Ten materiał powstał dzięki wsparciu Czytelników. Pomóż nam pisać dalej