Chudecki to czterokrotny indywidualny mistrz kraju, przez wiele lat reprezentował poznańskie kluby Olimpia i PKB. Od 2012 r. swoich sił próbuje na zawodowym ringu, większość czasu spędza w Stanach Zjednoczonych.
W walce wieczoru na dystansie ośmiu rund Polak zmierzył się z byłym mistrzem świata i Europy w kickboxingu Kuzachmedowem. Głośno dopingowany przez poznańską publiczność Chudecki kontrolował przebieg pojedynku, w każdej rundzie był bardziej aktywny i wygrał w pełni zasłużenie.
"Mój sztab wykonał świetną robotę, myślę, że moja walka mogła się podobać, Konsekwencja, spokój, cierpliwość i dobra taktyka to zadecydowało o moim zwycięstwie. Pierwszy raz walczyłem tak późno i może trudno było mi utrzymać koncentrację"
– skomentował walkę Chudecki.
Kolejne wygrane na zawodowym ringu zanotowali m.in. zawodnicy Boks Poznań Profi Team - Aleksander Strecki i Ewelina Pękalska. Strecki w kategorii średniej (72,3 kg) jednogłośnie pokonał na punkty Gruzina Otarima Gogoberiszwilego, notując ósmą wygraną w karierze.
Rywalką Pękalskiej była zawodniczka z Tanzanii Halima Vunjabei. Trzykrotna wicemistrzyni kontynentu w boksie amatorskim miała ogromną przewagę w każdej rundzie, bokserka z Afryki wielokrotnie chwiała się na nogach, ale dotrwała do końca pojedynku. Sędziowie nie mieli wątpliwości przy ogłaszaniu werdyktu - Pękalska odniosła trzecie kolejne zwycięstwo na zawodowym ringu.
Oprócz walk bokserskich, kibice obejrzeli pięć pojedynków w formule K1. Współorganizator gali, były znakomity pięściarz m.in. Olimpii Poznań Dariusz Snarski, nie krył zadowolenia, z faktu, że impreza przyciągnęła na trybuny sporo kibiców.
"Ja jestem cały czas mocno związany z Poznaniem, miałem już tutaj kiedyś mieszkać, wciąż mam tu wielu znajomych i przyjaciół. Jest doping, jest publika, choć tak naprawdę nie było dziś tu wielkich nazwisk. A zdarzyło mi się organizować imprezy, gdzie nie było kibiców..."
– ocenił.