Fuechse Berlin z uznawanym za najlepszego szczypiornistę świata Mathiasa Gidsela było zdecydowanym faworytem czwartkowego starcia. Kielczanie ostatnio jednak znajdują się w dobrej formie, wygrali trzy ostatnie mecze w Lidze Mistrzów i w Niemczech zamierzali kontynuować dobrą passę.
Kielczanie wygrali w Jaskini Lwa
To mistrz Bundesligi i finalista Ligi Mistrzów. Zadanie jest piekielnie trudne, ale takie lubimy
- zapowiadał przed meczem drugi trener Kielc Krzysztof Lijewski.
Wicemistrzowie Polski zadanie zrealizowali, chociaż emocji nie brakowało do ostatnich sekund. Końcówkę rywale grali w osłabieniu po ostrym faulu na Michale Olejniczaku, który mocno poobijany nie był w stanie kontynuować gry.
𝐒𝐈Ć𝐊𝐎 𝐒𝐇𝐎𝐖‼ 🤯
— Eurosport Polska (@Eurosport_PL) February 26, 2026
Dwa piękne trafienia zawodnika @kielcehandball 🤌#ehfcl pic.twitter.com/42paCPNKDf
Dobrze w kieleckiej bramce spisywał się Klemen Ferlin, a gola, który przechylił szalę zwycięstwa zdobył Daniel Dujshebaev. Najskuteczniejszy w polskiej drużynie był Szymon Sićko, który zdobył sześć goli.
Kielczanie dzięki zwycięstwu wciąż są w grze o trzeciej miejsce w tabeli - obecnie zajmuje je węgierskie Veszprem, które podopieczni Talanta Dujshebaeva pokonali przed tygodniem.