Grzegorza Borysa traktujemy jako osobę szczególnie niebezpieczną. Jest podejrzany o zabójstwo ze szczególnym okrucieństwem. Może mieć przy sobie nóż - mówił komendant oddziału Żandarmerii Wojskowej w Elblągu płk Andrzej Nowakowski.
Operator koparki pracujący przy wykopie na ulicy Kolejowej na warszawskiej Woli przeżył chwile grozy, gdy łyżka koparki zahaczyła o metalowy przedmiot. Jak się okazało - w wykopie leżały dwa pociski artyleryjskie z czasów II wojny światowej. Saperzy wywieźli je na poligon.