Panie komisarzu, czy pan jest głuchy i ślepy?! - tak Mariusz Kamiński zaczął przemowę do Didiera Reyndersa, komisarza ds. wymiaru sprawiedliwości UE. W ciągu niecałych dwóch minut europoseł PiS przedstawił mu sytuację w polskim wymiarze sprawiedliwości i zwrócił uwagę na nonsensowne raporty, jakie płyną w tej sprawie od urzędników komisarza.
Urodzony w Rosji członek Homokomando, podający się za Cyrylę Wilczyńską, wykrzyczał po rosyjsku kilka inwektyw w kierunku dziennikarza Telewizji Republika podczas wczorajszego protestu. Jak ustaliliśmy, to regularny gość w polskim Sejmie. W maju br. na posiedzenie zespołu ds. LGBT wpuściła go Anna Maria Żukowska.
Ministra sprawiedliwości coś tknęło (sic!), by sprawdzić, co się dzieje w uczelni Collegium intermarium, której rektorem akurat był mec. Bartosz Lewandowski, obecnie pełnomocnik Marcina Romanowskiego i główny winowajca kompromitacji Prokuratury Krajowej. W dzieło przypadku nie wierzy adwokat, który wyprzedza już ewentualne działania Adama Bodnara: "doskonale rozumiem intencję Pana Ministra, która ma wywołać efekt mrożący".