Minister sprawiedliwości Adam Bodnar bardzo się stara, aby sympatykom władzy ze środowiska sędziowskiego nie działa się krzywda. W końcu to o nich Rafał Trzaskowski mówił: „nasi sędziowie”. Dlatego od miesięcy paraliżowana jest praca rzeczników dyscyplinarnych, którzy próbowali rozliczać także polityków w togach. Teraz Bodnar nie zawahał się nawet złamać karierę trójce młodych ludzi, bo to pomoże mu w osiągnięciu celu.
W warszawskim Sądzie Okręgowym ruszył w środę 4 grudnia proces Doriana S. w sprawie gwałtu i morderstwa w centrum Warszawy. Jego ofiarą stała się obywatelka Białorusi 25-letnia Liza. Do zdarzenia, które wstrząsnęło opinią publiczną doszło w lutym tego roku.