Donald Tusk i Waldemar Żurek powołali zespół, który miał się zająć sprawą Epsteina, 20 lutego. W jego skład wchodzą przedstawiciele czterech ministerstw i wszystkich służb w Polsce. Chcieliśmy dowiedzieć się w resorcie sprawiedliwości, jak idzie praca zespołu i czy spotkał się on chociaż raz, żeby się ukonstytuować. Okazało się, że prace zespołu są owiane tajemnicą.
„Zgodnie z przepisami o dostępie do informacji publicznej, dokumenty oraz analizy sporządzane na potrzeby wewnętrznych prac Zespołu mają charakter roboczy i nie stanowią informacji publicznej. Ograniczenie dostępu do tych informacji jest podyktowane koniecznością zapewnienia bezpieczeństwa prowadzonych działań oraz dbałością o prawidłowy tok prac. Ujawnienie szczegółów pracy na tym etapie mogłoby narazić na szkodę osoby lub instytucje, których te materiały dotyczą, a także stać w sprzeczności z interesem publicznym, wymagającym zachowania pełnej poufności w sprawach o tak wysokim stopniu wrażliwości”
– poinformowało nas Ministerstwo Sprawiedliwości.