Pod koniec maja minister sprawiedliwości prokurator generalny Waldemar Żurek powołał dwuosobowy zespół śledczy, którego zadaniem ma być wyjaśnianie okoliczności wydarzeń z 20 maja. Tego dnia w Prokuraturze Krajowej odbyło się przesłuchanie prezesa Telewizji Republika Tomasza Sakiewicza, a do siedziby prokuratury weszła grupa dziennikarzy oraz posłów.
Obserwuj Niezalezna.pl w Google! Wejdź na nasz profil i kliknij „Obserwuj w Google”
Wydarzenia były transmitowane na żywo, ale Żurek uznał, że to wymaga specjalnego zespołu śledczego, bo rzekomo mogło dojść do... naruszenia miru domowego. Jego szefową została prok. Ewa Wrzosek.
Karana dyscyplinarnie
Decyzja Żurka zaskoczyła prawników. Chociażby dlatego, że Wrzosek jest prokuratorem karanym dyscyplinarnie - za wpisy na X pod adresem jednej z asesor.
Zapytaliśmy o to już na początku czerwca.
"Prokurator Ewa Wrzosek została prawomocnie ukarana karą dyscyplinarną upomnienia. Zgodnie z art. 142 § 2 ustawy z dnia 28 stycznia 2016 r. – Prawo o prokuraturze, skutkiem wymierzenia tej kary jest pozbawienie możliwości awansowania na wyższe stanowisko prokuratorskie przez okres 3 lat"
- potwierdziła wówczas prok. Anna Adamiak, rzecznik Prokuratora Generalnego, czyli Waldemara Żurka.
Ale nominacja na kierownika zespołu śledczego to rzekomo... nie awans.
"Brak jest podstaw do przyjęcia, że wyznaczenie przez Prokuratora Generalnego prokurator Ewy Wrzosek do wykonywania obowiązków służbowych w Zespole ds. oceny zdarzeń, które miały miejsce w dniu 20 maja 2026 r. w siedzibie Prokuratury Krajowej, oraz powierzenie jej kierowania pracami tego Zespołu stanowiło awans na wyższe stanowisko prokuratorskie w rozumieniu wskazanego przepisu. W następstwie tej decyzji prokurator Ewa Wrzosek nie objęła wyższego stanowiska służbowego w strukturze organizacyjnej prokuratury ani nie została delegowana do pełnienia służby w Prokuraturze Krajowej"
- stwierdziła prok. Adamiak.
"Powierzenie jej zadań w ramach Zespołu miało charakter wyłącznie organizacyjny i funkcjonalny, nie powodowało bowiem zmiany jej statusu służbowego, uzyskania wyższego stanowiska prokuratorskiego ani nabycia uprawnień lub świadczeń związanych z awansem. W konsekwencji brak jest podstaw do uznania, że wykonywanie przez nią obowiązków w ramach tego Zespołu, w tym kierowanie jego pracami, stanowiło jakąkolwiek formę awansu, do którego odnosi się ograniczenie przewidziane w art. 142 § 2 ustawy – Prawo o prokuraturze" - dodała.
Jest inne postępowanie
Wrzosek cały czas niezmiennie pozostaje bardzo aktywna na X. Na początku roku opublikowała zdumiewający komentarz.
"Jak kto ma kompleks małego penisa to kupuje większy samochód albo idzie do specjalisty. Prowadzenie konta @PRAWNICYdlaPOL na X - nie wyleczy. Szczęśliwego Nowego Roku chłopcy! Trzymam kciuki"
- stwierdziła.
Jak kto ma kompleks małego penisa to kupuje większy samochód albo idzie do specjalisty. Prowadzenie konta @PRAWNICYdlaPOL na X - nie wyleczy.
— e-wrzosek #FBPE🇪🇺🇵🇱🏳️🌈#FundamentalRights (@e_wrzosek) January 1, 2026
Szczęśliwego Nowego Roku chłopcy!
Trzymam kciuki.
W efekcie rzecznik dyscyplinarny wszczął postępowanie wyjaśniające. Minęło jednak ponad pół roku, a jego efektach było cicho. Dlatego portal Niezalezna.pl zapytał również o to.
"W sprawie tej w kwietniu 2026 r. wszczęto postępowanie dyscyplinarne. Aktualnie gromadzony jest materiał dowodowy. Postępowanie dyscyplinarne prowadzone jest przez Rzecznika Dyscyplinarnego Prokuratora Generalnego"
- poinformowała prok. Adamiak.
Tłumacząc równocześnie: "Z uwagi na niejawny charakter czynności podejmowanych przez Rzeczników Dyscyplinarnych Prokuratora Generalnego – brak jest możliwości udzielenia informacji na temat przedmiotu i wyników postępowania dyscyplinarnego dotyczącego prokuratorów (...) postępowanie dyscyplinarne toczy się jawnie na etapie postępowania przed sądem dyscyplinarnym".
Warto zwrócić uwagę na daty. Prokurator Generalny mianował Wrzosek kierownikiem zespołu śledczego, choć od miesiąca rzecznik dyscyplinarny tego samego Prokuratora Generalnego prowadził postępowanie dyscyplinarne dotyczące zachowania Wrzosek.