Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
Polska

Podatki, emerytury, budżetówka, inwestycje. Czarnek wylicza „piątkę Tuska”

Przemysław Czarnek podczas konferencji prasowej przedstawił swoją ocenę sytuacji finansów publicznych oraz kierunku, w którym - jego zdaniem - zmierza rząd Donalda Tuska. Kandydat PiS na premiera mówił o „nowej piątce Tuska”, wskazując pięć obszarów, które według niego mogą oznaczać dla Polaków dodatkowe obciążenia i ograniczenie wydatków państwa.

Autor:

To, co się stało wczoraj na Radzie Ministrów, to, co już wiemy po strategii rządu na kolejne lata, to, co wiemy już po danych dotyczących finansów publicznych, deficytu, tego, co będzie w przyszłym roku, tego, co będzie w kolejnych kilku latach tej strategii Ministerstwa Finansów, prowadzą nas do sformułowania bardzo prostej piątki Tuska 

– zaczął Czarnek.

Polityk zapowiedział, że PiS będzie szerzej przedstawiać swoją ocenę sytuacji gospodarczej podczas "Kongresu Gospodarka" w Warszawie.

Będziemy o tym mówić szeroko, jak nie dopuścić do tego programu Tuska, jak wyjść z tej nędzy finansów publicznych, jak wyjść z tej nędzy gospodarki, w którą wpada gospodarka polska 

– tłumaczył.

„Radykalna podwyżka podatków”

Pierwszym elementem przedstawionej przez Czarnka „piątki” ma być, w jego ocenie, podwyżka podatków. Polityk odniósł się m.in. do kwoty wolnej od podatku oraz zmian dotyczących progów PIT.

Jeśli nic się nie zmieni, a rząd nie zamierza nic zmieniać, to ta nowa piątka Tuska to radykalna podwyżka podatków, to po pierwsze 

– wskazał.

Czarnek przypomniał przy tym wcześniejszą obietnicę podniesienia kwoty wolnej od podatku. "Z jednej strony zamiast podnoszenia progu podatkowego, kwoty wolnej od podatku z 30 do 60 tysięcy, co obiecali zresztą w konkretach, trzymają ją dalej na 30 tysiącach" - mówił.

Jego zdaniem niewielka zmiana drugiego progu podatkowego nie rekompensuje tego, czego oczekiwano po wcześniejszych zapowiedziach. "Podnieśli zamiast tego, co proponujemy, ze 120 do 180, to podnieśli do 130 minimalnie tylko drugi próg podatkowy" - mówił.

Czarnek skrytykował również propozycję nowej stawki podatkowej. "Stworzyli nową stawkę podatkową PIT 24 proc., po to, żeby skomplikować podatki" - ocenił.

Według polityka proponowane zmiany mają przynieść podatnikom ograniczone korzyści.

W sumie ta cała operacja może dać oszczędności maksymalnie 3600 zł Polakowi, który i tak nie najgorzej zarabia 

– dodał.

Czarnek zestawił to następnie z propozycjami PiS.

W naszym układzie, w naszych propozycjach to jest 12 tysięcy, a przy małżeństwie (…) to 24 tysiące złotych 

– podkreślił polityk.

Cios dla przedsiębiorców?

Polityk PiS odniósł się również do zmian dotyczących ryczałtu. W jego ocenie ograniczenie możliwości korzystania z tej formy opodatkowania może negatywnie wpłynąć na część przedsiębiorców.

Proponowali również redukcję możliwości skorzystania z ryczałtu, czyli uderzają w bardzo dużą liczbę polskich przedsiębiorców, którzy zarabiają na małej marży 

– wskazywał.

Czarnek uważa, że sytuacja finansów państwa może w przyszłości prowadzić do kolejnych obciążeń.

A zatem podnoszą podatki i będą je podnosili w związku z tym katastrofalnym stanem finansów publicznych 

– stwierdził.

Programy społeczne pod znakiem zapytania?

Drugim elementem przedstawionej przez Czarnka „piątki” ma być - według jego słów - likwidacja części programów społecznych.

Likwidacja programów społecznych. Dlaczego? Dlatego, że jest artykuł 86 ustawy o finansach publicznych, który będzie do tego zmuszał państwo polskie, jeśli nie wycofa się z tego katastrofalnego kursu na ścianę z finansami publicznymi 

– mówił kandydat PiS na premiera.

Kolejnym wskazanym przez niego zagrożeniem ma być brak wzrostu wynagrodzeń w sektorze publicznym. "Po trzecie brak wzrostu wynagrodzeń budżetówki, to wynika wprost z tego artykułu 86" - przekonywał.

Czarnek wymienił również emerytury i renty. "Następnie ograniczenie waloryzacji rent i emerytur tylko do poziomu inflacji, to też wynika z tego artykułu 86" - powiedział.

„Zahamowanie wszelkich inwestycji”

Ostatnim z wymienionych przez Czarnka elementów „piątki” miało być ograniczenie inwestycji publicznych. "No i oczywiście to, co jest najgorsze, zahamowanie wszelkich inwestycji państwowych i samorządowych" - stwierdził.

Polityk PiS połączył to z konsekwencjami dla rynku pracy i sytuacji gospodarczej. I zapowiedział, że temat finansów publicznych oraz sytuacji gospodarczej będzie szerzej omawiany podczas sobotniego kongresu gospodarczego PiS w Warszawie.

Piątka Tuska, która wynika z katastrofy finansów publicznych, z katastrofalnej polityki finansowej Domańskiego i Tuska i z coraz gorszych perspektyw finansów publicznych przedstawionych przez całe Ministerstwo Finansów, a o tych perspektywach powie pan poseł Jarosław Wieczorek 

– zapowiedział.

 

Autor:

Źródło: niezalezna.pl

AKTUALNE PETYCJE

NAJNOWSZE Polska