Według ustaleń śledztwa do działań na szkodę dwóch zawodników ZAKSA Kędzierzyn-Koźle miało dojść między lipcem 2015 a sierpniem 2018 r., kiedy menedżerem klubu był Tomasz D. Mężczyzna, działając z upoważnienia cudzoziemców związanych z klubem, zamiast regulować ich należności podatkowe i ubezpieczeniowe, wpłacał pieniądze na swoje konto.
Tomasz D. został zatrzymany w lutym tego roku. Podczas śledztwa przyznał się do zarzucanych mu czynów. Z aresztu wyszedł po wpłaceniu pół miliona złotych poręczenia majątkowego.
Teraz prokuratura wystąpiła z europejskim nakazem dochodzeniowym do śledczych we Włoszech i Holandii, by ich koledzy przesłuchali przebywających w tym krajach trzech kolejnych byłych zawodników ZAKSY i trenera klubu.
"Do tej pory mówiliśmy o szkodzie przekraczającej milion złotych. Wiemy, że Tomasz D. miał także upoważnienia od czterech innych osób z ZAKSY, które w tej chwili przebywają lub pracują poza granicami Polski. Mamy podstawy sądzić, że one także mogły paść ofiarą oszustwa. Przeprowadzone na podstawie europejskiego nakazu dochodzeniowego czynności pozwolą na uzupełnienie akt sprawy"
- powiedział rzecznik opolskiej prokuratury Stanisław Bar.
Za zarzucane czyny Tomaszowi D. grozi kara do 10 lat pozbawienia wolności.