Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
Polska

Muzułmańska „sala modlitw i spotkań”. Niezalezna.pl ujawnia szczegóły inwestycji w Katowicach

W Katowicach rozbudowywane jest działające od lat centrum „Doha”. Z dokumentów udostępnionych radnemu Leszkowi Piechocie wynika, że inwestycja przy ul. 1 Maja 130 obejmuje m.in. salę wielofunkcyjną, w tym „salę modlitw i spotkań”. Pozwolenie na budowę stało się ostateczne 2 lutego 2026 r. Według naszych informacji mieszkańcy zbierają podpisy przeciwko przedsięwzięciu.

Leszek Piechota, opozycyjny radny Rady Miejskiej w Katowicach, były senator RP - 27 lipca br.  - skierował pismo do Marcina Krupy, prezydenta Katowic w trybie informacji publicznej pytając o szczegóły inwestycji przy ul. 1-go Maja 130. Odpowiedź otrzymał niedawno.

- Zakres rzeczowy decyzji o warunkach zabudowy obejmuje rozbudowę istniejącego budynku w Katowicach o cześć́ usługową, tj. salę wielofunkcyjną, która obejmuje salę modlitw i spotkań

- przekazał Ignacy Hołowiński naczelnik Wydziału Architektury i Budownictwa UM w Katowicach. 

Prezydent Katowic  Marcin Krupa wydał decyzję zatwierdzającą̨ projekty zagospodarowania terenu oraz architektoniczno-budowlany oraz udzielił pozwolenia na budowę. Projekty zostały zatwierdzone 12 stycznia br., decyzja o pozwoleniu na budowę stała się̨ ostateczna 2 lutego 2026 r. Dokumenty pozostają w obrocie prawnym. Inwestorem jest Muzułmańskie Stowarzyszenie Kształtowania Kulturalnego z siedzibą w Lublinie, przy ul. Mieczysława Romanowskiego 40.

Nawiązanie do stolicy Kataru

- Przy powstaniu obiektu nie prowadzono konsultacji z mieszkańcami. Mieszkańcy nie byli o sprawie informowani. Konsultacje nie są tu obowiązkowe, ale dobre praktyki otwartości i transparentności samorządu wskazują, że odbyć się powinny. Tu się nie odbyły. Centrum „Doha” działa od 2013 r. w Katowicach. Już sama nazwa "Doha" nawiązuje do stolicy Kataru. Stowarzyszenie, które jest inwestorem jest powiązane z Ligą Muzułmańską RP. Zwracam uwagę, że liga nie ma nic wspólnego z Muzułmańskim Związkiem Religijnym, do której należą polscy Tatarzy. To dwie zupełnie różne organizacje. Liga Muzułmańska była powiązana z Bractwem Muzułmańskim - najstarszą i jedną z najbardziej wpływowych organizacji islamistycznych. Dalej państwo Katar zainwestowało w Polsce już ok. 2 mln euro. Powstało 6 obiektów, m.in. centrum "Doha" w Katowicach. Te inwestycje mają nie tylko charakter edukacyjny i charytatywny. Katar od lat prowadzi politykę soft power promowania ideologii muzułmańskiej  

- podkreśla Leszek Piechota.

- Podsumowując w Katowicach działa organizacja, która historycznie należała do europejskiej struktury Bractwa Muzułmańskiego, korzystała z katarskiego finansowania i właśnie rozbudowuje obiekt o charakterze religijnym w gęstej zabudowie mieszkaniowej. A w przestrzeni publicznej, najważniejsze jest dementowanie, że powstający obiekt, to nie meczet

- dodaje.

O tym, że każde miejsce modlitwy to dla muzułmanina meczet, możemy przeczytać choćby na stronie internetowej: Centrum Kultury Islamu - Katowice.

"Miasto nie posiada takich informacji"

Skierowaliśmy zapytania na temat nowego obiektu do Muzułmańskiego Stowarzyszenia Kształtowania Kulturalnego z siedzibą w Lublinie i centrum „Doha” w Katowicach, ale nie otrzymaliśmy odpowiedzi. Także ambasada Kataru w Polsce milczy w tej sprawie.

- Miasto Katowice nie posiada informacji na temat źródeł finansowania wspomnianej inwestycji. Tego typu kwestie, zgodnie z przepisami, nie wchodzą w zakres procedury wydawania pozwoleń budowlanych

- informuje Niezalezna.pl Sandra Hajduk, rzecznik UM Katowice.

Tymczasem, jak zwraca uwagę Leszek Piechota w rozmowie z Niezalezna.pl, "powierzchnia użytkowa dobudowywanego i już istniejącego obiektu przy ul. 1-go Maja 130, to łącznie prawie 440 metrów kwadratowych. - Z nowej sali ma korzystać oficjalnie do 45 osób. To zastanawiające, że przy tak dużej powierzchni liczba osób korzystających oficjalnie z obiektu jest tak mała. To ile osób tam będzie naprawdę, jest bardzo ważne, choćby z punktu widzenia przepisów pożarowych - dodaje.

Jak czytamy w informacji naczelnika Hołowińskiego:

- Organ uznał określoną we wniosku nazwę zamierzenia budowlanego, jako zgodną z treścią dołączonej dokumentacji projektowej. Wniosek wraz z projektem zagospodarowania terenu i projektem architektoniczno-budowlanym dotyczy przebudowy oraz rozbudowy istniejącego budynku usługowego. Liczba 45 osób mogących maksymalnie naraz przebywać́ w budynku została określona w projekcie, który nie podlega sprawdzeniu przez organ administracji - pod względem zgodności z przepisami. To obowiązek projektanta. (...) Miasto nie posiada informacji dotyczących etapu robót budowlanych obejmujących przedmiotowe zamierzenie. Inwestor nie zgłaszał też planowanego terminu zakończenia prac.

"Wniosek mieszkańców jeszcze nie wpłynął"

Mieszkańcy zbierają podpisy, by prezydent Marcin Krupa cofnął pozwolenie na budowę obiektu. Jest ich już kilka tysięcy.

- Dotychczas do Urzędu Miasta Katowice nie wpłynął taki wniosek. Decyzja o wydaniu pozwolenia na budowę może zostać cofnięta jedynie w przypadkach określonych w Kodeksie postępowania administracyjnego. Kodeks przewiduje wznowienie postępowania w sprawie zakończonej decyzją ostateczną wyłącznie, jeżeli np. dowody, na których podstawie ustalono istotne dla sprawy okoliczności - okażą się fałszywe; decyzja wydana została w wyniku przestępstwa, lub pojawią się istotne dla sprawy nowe zagadnienia. (…) Miasto nie posiada kompetencji dowolnego wstrzymywania lub odmowy ustalenia warunków zabudowy czy pozwolenia na budowę. Wydanie decyzji jest obligatoryjne, jeśli inwestycja spełnia warunki ustawy

- podsumowuje rzecznik Hajduk.



 

Źródło: niezalezna.pl

NAJNOWSZE Polska