Praktyka pokazała, że kierowcy korzystający z aplikacji przy płaceniu za postój mylą strefy i płacą więcej niż powinni. Uznaliśmy, że sprawiedliwym rozwiązaniem w takim wypadku jest odstąpienie od pobierania opłaty dodatkowej
- wyjaśnił w czwartek dziennikarzom wiceprezydent Krakowa Andrzej Kulig.
Podkreślił także, że w razie opłacenia droższej podstrefy miasto nie zwróci kierowcy różnicy w kwocie (różnica w cenie nie jest tożsama z opłatą dodatkową).
Zgodnie z zapowiedziami władz miasta osoby, które zapłaciły wyższą stawkę i naliczono im opłatę dodatkową, mogą się teraz starać o zwrot pieniędzy. W tym celu trzeba zwrócić się z pisemnym wnioskiem do biura Strefy Płatnego Parkowania - należy podać numer konta, na które mają zostać zwrócone pieniądze. Wszystkie negatywnie rozpatrzone jak dotąd reklamacje zostaną automatycznie anulowane i załatwione pozytywnie. Osoby, które otrzymały zawiadomienia o opłacie dodatkowej, ale jej jeszcze nie uiściły ani nie złożyły reklamacji, powinny zwrócić się pisemnie do biura Strefy Płatnego Parkowania i tam anulować te zawiadomienia.
Od 15 grudnia w Strefie Płatnego Parkowania obowiązują nowe stawki: w podstrefach A - 6 zł za pierwszą i każdą kolejną godzinę; w podstrefach B - 5 zł za pierwszą i każdą kolejną godzinę parkowania; a w podstrefach C - 4 zł za pierwszą i każdą kolejną godzinę parkowania. Nowe przepisy mają wymusić większą rotację tam, gdzie brakuje miejsc parkingowych oraz zachęcić kierowców, aby parkowali dalej od centrum i korzystali z komunikacji miejskiej.