W czwartek Senat przyjął część poprawek do ustawy wdrażającej program SAFE. Chodzi o zmiany zaproponowane przez przedstawicieli koalicji rządzącej. Odrzucił jednak poprawki PiS. Przedstawiciele opozycji chcieli wprowadzenia do ustawy preambuły, stanowiącej, że w stosunku do środków z pożyczki nie może być wprowadzany "mechanizm warunkowości". Ich zdaniem ten mechanizm może posłużyć Unii Europejskiej do szantażu wobec państw nie zgadzających się z jej polityką.
Nie tylko politycy opozycji mają takie obawy. Możliwość szantażowania Polski była jednym z powodów protestu przeciwko programowi, który odbył się w sobotę przed Pałacem Prezydenckim. Wydarzenie organizowane przez Kluby "Gazety Polskiej" zgromadziło wiele osób, które apelowały do prezydenta Karola Nawrockiego o zawetowanie wspomnianej ustawy, gdy ta trafi już na jego biurko.
"SAFE to śmiertelne zagrożenie dla bytu państwowego naszej ojczyzny. Wpisana w projekt „warunkowość” może stać się narzędziem brutalnego szantażu. Podobnie jak po przyjęciu Krajowego Planu Odbudowy i Zwiększania Odporności (KPO) przyznanych Polsce pieniędzy nie otrzymaliśmy, dopóki rządził rząd Zjednoczonej Prawicy premiera Mateusza Morawieckiego, który skutecznie sprzeciwiał się paktowi migracyjnemu, zielonemu ładowi, polityce klimatycznej i różnym ideologicznym szaleństwom promowanym przez UE"
– mówił podczas zgromadzenia szef warszawskiego klubu "GP" Adam Borowski.
Internetowy apel
Sprzeciw wobec programu można teraz wyrazić również w sieci. Przeciwnicy unijnej pożyczki przygotowali apel, w którym zwracają się do głowy państwa o nie podpisywanie wdrażającej SAFE ustawy. - Ustawa SAFE to nie „pomoc”, lecz gigantyczna pułapka kredytowa, która pod pozorem obronności oddaje klucze do polskiego bezpieczeństwa urzędnikom z Brukseli i Berlina. Za 44 miliardy euro pożyczki, którą spłacać będą pokolenia Polaków, tracimy prawo do samodzielnego zakupu nowoczesnej broni i osłabiamy sojusz z USA – wszystko po to, by finansować zachodnie koncerny zbrojeniowe i poddać się politycznemu szantażowi „warunkowości”. - czytamy w opisie inicjatywy.
"To ostatni moment, by powstrzymać ten proces: tylko WETO PREZYDENTA może uratować polską suwerenność przed dyktatem obcej biurokracji. Twój podpis to dzisiaj jedyna bariera chroniąca Polskę przed rolą dłużnika-zakładnika. Nie czekaj, aż będzie za późno – podpisz petycję teraz!"
– apelują organizatorzy.
Twórcy petycji wskazali pięć powodów dla których program SAFE to "śmiertelne zagrożenie dla Rzeczpospolitej". Czytamy w nich o tym, że pożyczka odbiera państwu możliwość suwerennej decyzji czym i jak się broni. Wskazują, że 44 mld euro z programu to "astronomiczna kwota", którą "polski podatnik będzie spłacał przez dziesięciolecia", a zostanie wydana "według wytycznych Komisji Europejskiej". Zwracają uwagę na niebezpieczny mechanizm warunkowości. Oceniają, iż przyjęcie programu będzie złamaniem Konstytucji, gdyż jest wprowadzony z naruszeniem zasad demokracji. A także podkreślają, że SAFE wepchnie nasz kraj w łańcuch "europejskich procedur, komitetów i uzgodnień, które w godzinie próby okażą się nieskuteczne".
"Nie daj sobie wmówić, że „nic nie można zrobić”. Twój głos to amunicja w walce o wolną Polskę. Masowe poparcie dla weta da Prezydentowi legitymację do twardego oporu wobec rządu, który zaprzedaje naszą niezależność. Pokażmy, że jest nas miliony – ludzi, dla których niepodległość jest bezcenna"
– apelują organizatorzy zachęcając do podpisu.