Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
Polska

Tusk chce "badać" aferę Epsteina. "Robienie złego wizerunku Trumpowi - to jest jego cel" - mówi nasz rozmówca

"To jest cały Tusk, to jest bicie piany, gdzie kompletnie nic z tego - dla Polski, dla Polaków, nie da się uzyskać. Jedynie robienie złego wizerunku Trumpowi i Ameryce. Jednocześnie, w tym samym czasie mamy w Polsce ujawnione informacje o wykryciu agentury rosyjskiej w MON-ie, kolejne wykolejenia pociągów, które mogą być działaniami dywersyjnymi Rosji czy Białorusi. I jest cisza. Tylko media ujawniają te informacje. Nie powołuje się jednak żadnych zespołów" - mówi w rozmowie z portalem Niezalezna.pl Arkadiusz Mularczyk. Były wiceszef MSZ skomentował w ten sposób zapowiedź Donalda Tuska, co do powołania specjalnego zespołu badającego aferę Epsteina i jej "możliwe polskie wątki".

Autor:

Donald Tusk, przed dzisiejszym posiedzeniem rządu, ogłosił powołanie specjalnego zespołu, który ma zająć się... aferą pedofilską w Stanach Zjednoczonych, tzw. aferą Epsteina.

„Zdecydowaliśmy o powołaniu zespołu analitycznego i być może rozpoczęciu śledztwa w związku ze skandalem w USA związanym z pedofilią”

- przekazał szef rządu. 

Ocenił, że to „sprawa zupełnie bez precedensu”, która zajmuje uwagę polskiej opinii publicznej i oraz ministrów „ze względu na tzw. wątki czy ślady polskie w całej tej sprawie”. Tusk oświadczył również, że jeśli miał miejsce jakikolwiek przypadek wykorzystania polskich dzieci przez siatkę pedofilów i przez „organizatora tego szatańskiego kręgu, pana Epsteina”, to rząd zrobi wszystko, „żeby i ci, którzy są za to odpowiedzialni i ewentualnie pokrzywdzeni, żeby nie tylko widzieli aktywność państwa polskiego, ale żeby też zadośćuczynić jeśli będzie taka potrzeba i przede wszystkim, żeby skutecznie ścigać tych, którzy dopuszczają się tak koszmarnych zbrodni”.

Zainteresowanie sprawą za oceanem nie wydaje się jednak przypadkowe. Szef koalicji rządzącej nawet nie kryje, że chodzi mu o powiązanie amerykańskich konserwatystów z Rosją. Szef rządu sufluje narrację, że afera Epsteina to „operacja rosyjskiego KGB – tzw. »honey trap«, słodka pułapka, zastawiona na elity świata zachodniego, głównie USA”.

Działanie to zdaje się wpisywać w unijny ruch wypychania USA z Europy. Jak pisała niedawno "Gazeta Polska", „polityka zagraniczna Donalda Tuska wykazuje jedną, stałą cechę: bezwzględne podporządkowanie antyamerykańskim planom Berlina”. Tusk, który jeszcze w marcu 2023 roku „publicznie insynuował agenturalność Donalda Trumpa”, teraz próbuje ubrać te oskarżenia w szaty oficjalnego śledztwa państwowego. Zaledwie kilka lat przed tymi działaniami, mówił wprost, że chce współpracy z Rosją "taka, jaką ona jest". 

Więcej w tekście: Nowy teatrzyk do walki z Trumpem: Tusk chce badać "skandal w USA związany z pedofilią" i wątki rosyjskie

Mularczyk dla Niezalezna.pl: Tusk wskakuje na "białego konia"

O komentarz do działań Donalda Tuska w tym zakresie portal Niezalezna.pl zwrócił się do Arkadiusza Mularczyka, byłego wiceszefa polskiej dyplomacji. W jego ocenie:

"To jest oczywiste, że Donald Tusk próbuje wskoczyć na tą medialną falę, którą przetoczyła się przez USA, ale i przez Europę. Próbuje na tym ugrać swoje 5 groszy, podważając oczywiście prezydenta Trumpa. Będzie eksponował tylko te postacie, które są z przeciwnego do jego - obozu politycznego. Trzeba jednak pamiętać, że za rządów Bidena również były wnioski o ujawnienie plików Epsteina. Z tych, którzy ujawniali się tego ujawnienia - robiono oszołomów. Dziś, kiedy Donald Trump je ujawnił i widać, że nie ma w nich nic, co go obciąża - wręcz przeciwnie, Donald Tusk wskakuje na "białego konia" i chce badać jakieś polskie wątki czy ślady afery Epsteina".

To jest cały Tusk, to jest bicie piany, gdzie kompletnie nic z tego - dla Polski, dla Polaków, nie da się uzyskać. Jedynie robienie złego wizerunku Trumpowi i Ameryce. Jednocześnie w tym samym czasie mamy w Polsce ujawnione informacje o wykryciu agentury rosyjskiej w MON-ie, kolejne wykolejenia pociągów, które mogą być działaniami dywersyjnymi Rosji czy Białorusi. I jest cisza. Tylko media ujawniają te informacje. Nie powołuje się jednak żadnych zespołów

– mówi nam europoseł Prawa i Sprawiedliwości.

Jego zdaniem - "klasyczny Tusk, gra wokół tematów, wokół których czuje, że sam lub jego środowisko polityczne może coś ugrać. Nie ma jednak żadnej reakcji na kierunku, który rzeczywiście zagraża bezpieczeństwu polskich obywateli. Rozkręcaniem afery Epsteina kompletnie nie przybędzie ludziom ani w portfelach, ani na talerzach, a służy to wyłącznie interesowi Tuska".

Mularczyk zapytaliśmy również o ewidentną bezradność państwa polskiego w zakresie łapania pedofilów w Polsce. W tym kontekście poruszyliśmy temat Marcina Turczyńskiego ps. Turek, byłego szefa niesławnej sopockiej „Zatoki Sztuki”, który jest poszukiwany listem gończym. W procesie dotyczącym przestępstw seksualnych wobec nieletnich został on skazany na 6 lat więzienia. Mimo wyroku „nie stawił się w zakładzie karnym”. I uciekł. 

Na tym właśnie polega cały absurd tej historii. Państwo polskie w wielu obszarach jest absolutnie dziurawe, nieskuteczne, nieefektywne. Polityka Tuska polega wyłącznie na robieniu PR-u, kilkudniowych wzmożeniach. Nie ma tu żadnej strategii, koncepcji, wizji - czy w zakresie walki z dezinformacji rosyjskiej, wpływami rosyjskimi, walką z przestępczością pedofilską, która obejmuje także ludzi z wyższych sfer. Tu jest cisza, przemilczanie tematów. Dmuchanie tam i wskakiwanie na fale, które mogą w jakiś sposób uderzyć w Donalda Tuska czy w Amerykę. Wiemy wszyscy, że Donald Tusk zawdzięcza swoje premierostwo Berlinowi, Brukseli. Dzisiaj Ameryka stanowi dla niego zagrożenie

– skomentował polityk.

Autor:

Źródło: niezalezna.pl

Wesprzyj niezależne media

W czasach ataków na wolność słowa i niezależność dziennikarską, Twoje wsparcie jest kluczowe. Pomóż nam zachować niezależność i kontynuować rzetelne informowanie.

* Pola wymagane