Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
Polska

Tragiczna śmierć 28-letniej pilotki. Tak mówiła o lataniu balonem

Kilka miesięcy przed wypadkiem balonu w Zielonej Górze Jagoda Gancarek udzieliła wywiadu TVP 3, opowiadając o swojej pasji do latania. Mówiła o radości z kontaktu z ludźmi, o bezpieczeństwie i o miłości do nieba. Dziś te słowa brzmią wyjątkowo boleśnie. 28-latka zginęła w tragicznych okolicznościach.

W centrum Zielonej Góry doszło w poniedziałek rano do wypadku balonu z trzema kobietami w koszu. Około godz. 6 balon wystartował z zielonogórskiej Dzielnicy Zatonie. Około godz. 8, kiedy był nad centrum Zielonej Góry, zahaczył o jeden z bloków zaczął opadać. Po uderzeniu w budynek jedna z kobiet wypadła z kosza i spadła na dach. Dwie pozostałe utrzymały się w koszu i wyszły z niego po tym, jak balon opadł na jedną z ulic.

W wypadku balonu, do którego doszło w Zielonej Górze zginęła pilotka Aeroklubu Ziemi Lubuskiej Jagoda Gancarek. W ubiegłym roku zdobyła ona tytuł mistrzyni Polski na XI Balonowych Mistrzostwach Kobiet w Nałęczowie.

Tak mówiła o lataniu balonem

Był listopad 2025 roku. Jagoda Gancarek leciała balonem i rozmawiała z TVP 3 o swojej pasji. Uśmiechnięta, spokojna, pełna entuzjazmu. Opowiadała o tym, co w lataniu balonem kocha najbardziej - o ludziach, którzy wybiegają przed domy, gdy widzą balon na niebie, o rozmowach przez kosz z przypadkowymi przechodniami, o zaproszeniach na kawę.

Bardzo miłe jest to, jak leci się czasami niżej i można porozmawiać z ludźmi, czasami zapraszają na kawę. Ogólnie bardzo pozytywny jest odbiór balonu. W mniejszych miejscowościach jak się leci, to ludzie wychodzą

– mówiła.

W rozmowie z TVP 3 Jagoda Gancarek mówiła też o bezpieczeństwie. "Z balonem mi się nie zdarzyło, żeby coś niebezpiecznego było. Raczej to były sytuacje normalne. Staramy się dobierać warunki, żeby było bezpiecznie, a czasami odpuszczamy lot" - powiedziała.

Przyznała też, że balon to dla niej hobby, bo na co dzień jej żywiołem był samolot. - W balonie bardzo hobbystycznie spędzam czas na ten moment. Na co dzień raczej siedzę w samolocie - mówiła z uśmiechem.

Jagoda Gancarek latała, bo kochała przestrzeń, kontakt z ludźmi, wolność, którą daje unoszenie się nad ziemią. Miała jedynie 28 lat.

Źródło: niezalezna.pl

Wesprzyj niezależne media

Ten materiał powstał dzięki wsparciu Czytelników. Pomóż nam pisać dalej