W przyszłym tygodniu podczas posiedzenia Sejmu rozstrzygnie się, czy Paulina Hennig-Kloska pozostanie na fotelu szefa resortu klimatu i środowiska. Wniosek o wotum nieufności wobec niej złożyły partie opozycyjne: Prawo i Sprawiedliwość oraz Konfederacja. Niemniej, niektórzy politycy wchodzący w skład obozu rządzącego, np. z Polski 2050 czy PSL, również negatywnie wypowiadają się nad temat Hennig-Kloski i chcą jej dymisji. Jednak - żadna z tych partii nie dała do tej pory jasnej i klarownej odpowiedzi, jak zagłosują jej członkowie.
W ubiegłym tygodniu lider Polski 2050 Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz spotkała się z premierem Donaldem Tuskiem m.in. w sprawie złożonego w marcu wniosku o wotum nieufności wobec Hennig-Kloski - byłej członkini Polski 2050, obecnie w ugrupowaniu Centrum.
Po spotkaniu Tusk podkreślił, że głosowanie to będzie „testem koalicyjnej lojalności”. - Jak się okaże, że nie jesteście z nami, to się pożegnamy - zwrócił się wówczas do Polski 2050. Pełczyńska-Nałęcz oceniła natomiast, że język ultimatum to łamanie umowy koalicyjnej.
Pełczyńska-Nałęcz o "ultimatum"
Wczoraj wieczorem na profilu polityk Polski 2050 pojawiło się jej zdjęcie z psem. "Szczekanie Sherlocka na spacer to jedyne ultimatum, któremu nie umiem się oprzeć" - napisała Pełczyńska-Nałęcz.
Szczekanie Sherlocka na spacer to jedyne ultimatum, któremu nie umiem się oprzeć 😉🐶
— Katarzyna Pełczyńska (@Kpelczynska) April 21, 2026
zdjęcia: @se_pl pic.twitter.com/Viz2xQGdSF
Słowa polityk można interpretować m.in. tak, że Polska 2050 nie zamierzać ugiąć się pod naciskiem reszty koalicjantów podczas głosowania. Czy jest na to realna szansa? Zapraszamy do udziału w sondzie poniżej artykułu.