Polski dziennikarz Andrzej Poczobut na wolności. Do jego uwolnienia doszło podczas wymiany więźniów z Białorusią za pośrednictwem służb USA. Znamy kulisy. Stało się tak dzięki zaangażowaniu Kancelarii Prezydenta Karola Nawrockiego i jego bardzo dobrych relacji z administracją Trumpa.
Zaczęło się od wizyty w USA
3 września zeszłego roku Karol Nawrocki spotkał się w Waszyngtonie z prezydentem USA Donaldem Trumpem. To była pierwsza zagraniczna wizyta prezydenta po objęciu urzędu. O czym rozmawiali politycy? Jak się dowiedział portal Niezależna.pl, także o uwolnieniu Poczobuta. Właśnie wtedy ten temat stał się stalą agendą rozmów między Polską a USA.
„Amerykanie zadeklarowali pomoc, później podejmowaliśmy dalsze kroki będąc w stałym kontakcie” – mówi portalowi jedna z osób, która zna kulisy rozmów.
Donald Trump obiecał 3 września pomoc. Służby amerykańskie dostały po rozmowie prezydentów zadanie, żeby działać w celu uwolnienia Poczobuta. Wtedy się wszystko ruszyło
– twierdzi.
Według informacji Niezależna.pl od 3 września sprawę uwolnienia opozycjonisty pilotował prezydencki minister Marcin Przydacz.
Prezydent Karol Nawrocki w środę podczas konferencji prasowej podkreślił, że proces uwolnienia Poczobuta był długi, ale został zakończony. Zaznaczył, że wiązał się z kontaktami amerykańskimi.
Proces uwolnienia był bardzo długi, został wzmocniony poprzez moją rozmowę z Donaldem Trumpem - zwróciłem się o to, by Prezydent USA nie zapomniał o Polaku, który jest w białoruskim więzieniu i podnosił tę kwestię
– dodała głowa państwa.
Nawrocki przekazał, że informację o uwolnieniu Poczobuta dowiedział się już wczoraj podczas rozmowy z Johnem Coale'm, specjalnym wysłannikiem Prezydenta USA Donalda Trumpa ds. Białorusi.